02.09.2010
Listy z blaszką
KONTROWERSJE. Poczta Polska kontra konkurencja
Poczta Polska wojuje z Inpostem. Trwa spór o to, czy obciążanie listów blaszkami i innym balastem jest legalne. Na pewno jest kosztowne dla wszystkich, bo wożenie zbędnej masy po kraju szkodzi środowisku i drogom.
Prawo częściowo chroni monopol Poczty Polskiej (PP). W praktyce tylko ta firma może doręczać najlżejsze listy, a takich jest mnóstwo. W zastrzeżonej kategorii przesyłek do 50 gramów mieszczą się m.in. faktury, które wysyłają klientom firmy telekomunikacyjne i inni dostawcy ogólnodostępnych usług. To ogromna liczba listów. Jednak, jak można zauważyć chociażby w Krakowie, faktury doręcza także Inpost. Jest to możliwe, bo przesyłki są dociążane przy pomocy balastu (np. blaszek). Masa obciążonego listu przekracza 50 g, więc konkurencja Poczty Polskiej może go dostarczać i zarabiać na tym.
Do spółki Integer.pl, do której należy Inpost, dotarło pismo z wezwaniem do zapłaty ponad 69,5 mln zł odszkodowania dla PP. Przedstawiciele PP zarzucają konkurentom bezpodstawne wzbogacenie się na obciążanych listach. Rafał Brzoska, prezes Integera, płacić ani myśli. Mówi, że przesyłki obciążają nadawcy i że Inpost działa z poszanowaniem prawa. Prezes Integera zapowiada obronę przy użyciu wszelkich środków prawnych.
Listy z blaszką umożliwiają konkurencję na rynku usług pocztowych, a ta oznacza konkurencyjne ceny dla klientów. Jednak pojawiają się problemy dla środowiska. Nie chodzi nawet o to, że metalowe płytki to dodatkowy śmieć. Odpowiedzialny odbiorca przesyłki jest w stanie zagospodarować balast tak, żeby nie trafił on na wysypisko. Metalową płytkę można oddać w placówce Inpostu, firma zadba o powtórne wykorzystanie blaszki. Trudniej rozwiązać problem niepotrzebnego wożenia balastu samochodami pocztowymi. Według obliczeń na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury przewiezienie tony ładunku ciężarówką na odległość kilometra oznacza 164 gramy dwutlenku węgla z rury wydechowej. Wożenie czegokolwiek drogą to także: emisja innych zanieczyszczeń, zużywająca się nawierzchnia, hałas, kolejne pojazdy w korku, większe ryzyko wydarzenia się wypadku. Szacuje się, że przewiezienie 10 ton na dystansie 100 kilometrów to różne straty i szkody o wartości około 25 euro. Jeśli wozimy użyteczne ładunki, te koszty na ogół dają się zaakceptować. Gorzej, gdy wozimy ciężarki bez wartości.
Szansą na zakończenie blaszkowego szaleństwa byłoby pełne uwolnienie rynku pocztowego. Gdy zniknie tzw. obszar usług zastrzeżonych dla PP, prawdopodobnie znikną i obciążniki. Liberalizacja planowana jest na 2013 rok. Jednak z realizacją planów w tej dziedzinie różnie bywało. - Kolejne rządy zapowiadały różne daty liberalizacji, pierwotną był 2009 rok - przypomina Piotr Dziubak z Urzędu Komunikacji Elektronicznej, instytucji nadzorującej m.in. operatorów pocztowych.
Szybkie uwolnienie rynku nie musi być dobre dla wszystkich. Rzecznik Zbigniew Baranowski z Poczty Polskiej przekonuje, że wzmożona konkurencja zaszkodzi niektórym klientom. PP utrzymuje nierentowne urzędy w małych miejscowościach. Jeśli konkurencyjni operatorzy przechwycą rynek lekkich listów, PP nie będzie miała pieniędzy na te małe poczty. To grozi odcięciem prowincji od przesyłek. Konkurenci PP nie są, według Baranowskiego, zainteresowani dostarczaniem listów do sołtysa pod lasem.
Łukasz Grzymalski
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
17.05.2012
To nie są żarty - czekamy na Grexit
Grexit (zbitka angielskich słów Greece i exit) to chyba najpopularniejsze w tym tygodniu określenie, używane przez ekonomistów w komentarzach rynkowych. Opuszczenie strefy euro przez Grecję - mimo zaklęć polityków starających się zapobiec... -
17.05.2012
Kluczowy partner
POLSKA-UKRAINA. W Krakowie udzielane będą bezpłatne porady prawne dla obywateli Ukrainy. -
17.05.2012
MFW zaskoczony kondycją Polski
-
17.05.2012
Rosjanie chcą kupić polską chemię
-
17.05.2012
Agencja inwestuje
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz