20.03.2010

Banki niechętnie oddają

KREDYTY. Hipoteczni kredytobiorcy mogli stracić nawet po kilka tysięcy złotych

Od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych mogli stracić kredytobiorcy, którym bank - już po wpisie do księgi wieczystej prawomocnej hipoteki - doliczał do raty podwyższoną marżę lub tzw. ubezpieczenie pomostowe.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ubiegłym roku uznał takie praktyki za niedozwolone, jednak klienci banków, którzy domagają się teraz zwrotu nadpłaconych pieniędzy, często odchodzą z kwitkiem.

Tysiące osób zaciągających w ostatnich dziesięciu latach kredyty na zakup domu czy mieszkania były zmuszane przez banki (zapisy w umowach) do płacenia przez pewien czas rat powiększonych o specjalne marże lub tzw. ubezpieczenia pomostowe. Bank tłumaczył to koniecznością zabezpieczenia swoich interesów w przejściowym okresie, gdy kredyt został udzielony, a hipoteka na nieruchomości jeszcze nie została wpisana do księgi wieczystej. Po wpisie do księgi wieczystej rzeczywistym zabezpieczeniem kredytu stawała się uprawomocniona hipoteka, więc wspomniane opłaty pomostowe powinny być zniesione. Jednak wiele banków pobierało je jeszcze przez jakiś czas, na podstawie specjalnych zapisów w umowach. Bywało, że pobierano opłaty przez kilkanaście dni dłużej (np. do pierwszego dnia miesiąca po uprawomocnieniu wpisu do księgi); w innych przypadkach pobierano je o wiele dłużej (np. w formie "kary" za zwłokę w spłacie kolejnych rat).

Takie praktyki zakwestionował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w ubiegłym roku - na podstawie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - zostały wpisane do rejestru tzw. niedozwolonych klauzul umownych. Wyrok dotyczył Getin Banku, który rościł sobie prawo do pobierania podwyższonego oprocentowania kredytu także po dacie wpisu hipoteki do księgi wieczystej. Właśnie na podstawie tego wyroku kredytobiorcy starają się dzisiaj o zwrot nadpłaconych pieniędzy również w innych bankach. Szacuje się, że w ciągu ostatniej dekady - gdy upowszechniły się kredyty hipoteczne - w formie takich opłat pobrano nawet ponad 200 mln zł.

Do wnioskowania o oddanie nadpłaconych pieniędzy zachęcają kancelarie prawne. Nawet na stronie Związku Banków Polskich (największa bankowa organizacja samorządu gospodarczego) można znaleźć publikację porady prawnej dotyczącej tej sprawy. Cytowany przez ZBP ekspert radzi (analizując przypadek jednego z kredytobiorców), aby ubiegać się o zwrot pieniędzy pobranych trzy lata temu w formie dodatkowych opłat już po dacie wpisu do księgi wieczystej.

Banki w różny sposób interpretują orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wnioski kredytobiorców bywają odrzucane - alarmuje m.in. społecznościowy portal KupFranki, wspierający w kontaktach z bankami osoby zadłużone w walutach obcych.

"Nie możemy uznać, iż wyrok, na który powołuje się Pan w swoim piśmie znajduje zastosowanie do Pana sytuacji, bowiem kwota wnioskowanego przez Pana zwrotu została pobrana przed dniem wpisu wyroku uznającego przywołaną w reklamacji klauzulę za niedozwoloną. Ww. wyrok jest konstytutywny, tj. wywiera skutki na przyszłość, a jego skuteczność wobec osób trzecich, czyli podmiotów niebędących stroną postępowania przed sądem (tj. innych niż Getin Bank SA i UOKIK) powstaje z chwilą wpisu do rejestru" - tak brzmi negatywna odpowiedź Banku Millennium przesłana do jednego z klientów.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz