12.02.2010

Stan wojenny nadchodzi

Do najbardziej traumatycznego doświadczenia w życiu dzisiejszych trzydziestokilkulatków doszło 13 grudnia 1981 roku, kiedy to okazało się, że w telewizji nie ma tradycyjnego niedzielnego "Teleranka".

Był za to stan wojenny, czołgi, i (zupełnie jak tej zimy w Krakowie) płonące koksiaki ustawione na ulicach. Jak się okazuje, historia lubi się powtarzać. Podobne doświadczenie nie ominie także kolejnego pokolenia. TVP, zawieszając w ramach oszczędności produkcję programów dla dzieci, zapowiedziała także likwidację "Teleranka". Potwierdził nam to wczoraj oficjalnie rzecznik TVP Stanisław Wojtera.

Wtedy na ekranie zamiast "Teleranka" pojawił się generał Jaruzelski, wygłaszający orędzie do narodu. Ciekawe, kogo telewizja pokaże w zamian teraz...

Odpowiedzialni za stan wojenny do dziś nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Ciekawe, czy jakakolwiek kara spotka kolejnych likwidatorów "Teleranka"?

(WJUR)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz