06.02.2012
Komandosi o Putinie
Znalezione w sieci
W ostatnich dniach rekordy popularności w internecie bije piosenka rosyjskich weteranów wojsk powietrzno-desantowych. Umieszczony na YouTube 26 stycznia klip obejrzały już przeszło dwa miliony internautów. Utwór napisany i skomponowany przez byłych komandosów w tytule odnosi się do zawołania rosyjskiego desantu: "Nikt oprócz nas". Dopisano do tego: "...nie powie ci prawdy prosto w oczy". Słowa te kierują do premiera Putina.
Piosenka opowiada m.in. o tym, jak Putin zniszczył rosyjską armię. " Nie pozwolimy Ci kłamać, nie pozwolimy ci kraść. Oswobodzimy wojska, które będą bronić nasz kraj" - śpiewają dwaj mężczyźni w beretach i koszulkach rosyjskich spadochroniarzy.
A dalej:
"Jeśli jesteś obywatelem,
Jeśli jesteś prezydentem,
Ciebie też obowiązuje prawo
I zakazy.
Nie okradaj skarbu państwa
I nigdy nie kłam.
Bądź dla wszystkich otwarty,
Odpowiadaj za słowa.
Byłeś osiem lat prezydentem
I znów kandydujesz.
Spójrz nam w oczy
I wyrzuć swój mandat.
Jesteś takim, jak ja
Człowiekiem, nie Bogiem.
Jestem takim jak ty,
Człowiekiem, a nie głupkiem.
Nie okłamuj nas więcej.
Nie pozwolimy ci kraść.
Jesteśmy wolnymi spadochroniarzami,
Za nami stoi ojczyzna".
A wszystko na melodię, która może stać się prawdziwym hitem kampanii prezydenckiej. Bo, choć to amatorzy, piosenka wpada w ucho. Na nieszczęście Władimira Putina, któremu tekst na pewno się nie podoba. Skoro telewizja i prasa są niemal w całości kontrolowane przez państwo i posłusznych mu oligarchów, jedyną platformą medialną dla aktywności opozycji pozostaje internet. Runet, czyli rosyjskojęzyczną sieć, zalewa fala filmików i karykatur krytykująch władzę z Putinem na czele. Kto wie, czy wkrótce piosenka byłych komandosów nie stanie się hymnem rosyjskiej opozycji.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (1)
Wydrukuj
Wyślij link
-
12.05.2012
Zarobimy trochę
Od wczoraj - 4 tygodnie przed meczem otwarcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej - 4 stadiony, areny Mistrzostw Europy, przeszły pod zarządzanie UEFA. Być może fakt ten da do myślenia wszystkim, którzy uważają, że mistrzostwa są imprezą... -
12.05.2012
Ile polskości w polskiej piłce
PONIEDZIAŁEK/WTOREK -
05.05.2012
Przeczytane
-
04.05.2012
Przeczytane
-
02.05.2012
Sondaż
Facebook
GooglePlus
Wykop









Piotr Przyjałkowski
2012-02-07 11:20:44
Pozornie tylko zaskakuje pytanie skierowane przez dziennikarkę TVP Info do zastępcy redaktora naczelnego ,, Przeglądu Lotniczego '': ,, - Czy nadejdzie taki moment, że poznamy c a ł ą ( sic!, rozstrzelenie- autor postu ) prawdę o ,, tak zwanej '' ( P. P. ) ,, katastrofie smoleńskiej '' ( tak w orginale )?. Odpowiadam, nadzwyczaj autorytatywnie, jak na moją skromną osobę. Tak, nadejdzie. Będzie to moment upadku reżimu ,, Jednej Rosji ''! I tylko chyba nigdy, a może tylko zdecydowanie zbyt późno poznamy- dzięki zapalczywości jakiegoś młodego historyka z powołania, którego imienia jeszcze nie znamy- okoliczności pewnego branderburskiego wypadku autokarowego, który wydarzył się- taka koincydencja- akurat dzień później po odmowie wydania przez Polskę niejakiego Ahmeda Zakajewa, a pochłonął życie czternastu obywateli polskich; póki co żadna wiedza, nawet szczątkowa- z drugiego obiegu, nam w tej materii nie grozi, próżno leśnikom- w przeciwieństwie do głowy państwa, senatorów, biskupów i generałów, itd., liczyć na jakikolwiek solidaryzm klasowy, który stymulowałby dociekanie w zakresie zatrważającego losu, jaki ich spotkał; a więc poznamy tę nieszczęsną całą prawdę, w całym jej wymiarze i nie będzie to taka ćwierćprawda, jaką nam serwuje obecnie przewodniczacy komisji sejmowej: >. Zupełnie tak, Drogi Czytelnika ,, DP '', jakbyś to TY mógł dokonać strącenia samolotu- wszak jesteś, czy Ci się to podoba czy nie, ,, osobą trzecią '', a dwa ,, potężne wstrząsy '' mogły się same, tak od siebie- wbrew prawu zachowania energii, aktywować...
Odpowiedz »
Dodaj komentarz