06.09.2010

Epistoła naszych czasów

Tomasz Domalewski: Ode mnie

Małopolscy proboszczowie wreszcie dowiedzieli się, o co działacze PO naprawdę walczą i ku czemu zmierzają. Do tej pory musieli się ledwie domyślać, często w domysłach gubić i błądzić, a teraz wszystko jest jasne. Kierownictwo PO w Krakowie napisało do włodarzy wszystkich parafii precyzyjny list, który nawet wątpiącym, wiarę w słuszność postępowania tej partii ma przywrócić.

Proboszczowie muszą wreszcie spamiętać, że Platforma jest hojna, bardzo hojna dla Kościoła. Grosza nie szczędzi ani na odnowę świątyń, ani na odnowę i ochronę innych obiektów sakralnych. Oczywiście jest hojna nie ze swoich składek, ale z naszych wspólnych. Działacze PO powinni więc, zgodnie ze swymi najwyższymi standardami etycznymi, pochwalić i nas, ale jakoś na wzmiankę o nas zabrakło w końcu atramentu. Pochwalili zatem tylko siebie, bo przecież swoje cnoty znają najlepiej.

Gadanie i pisanie stanowi mocny punkt politycznego istnienia PO. Przy produkcji epistoły nie wzięli jednak działacze PO pod uwagę pewnego drobiazgu. Proboszczowie potrafią nie tylko czytać.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz