04.09.2010

Fachowcy o fachowcach

Tomasz Domalewski: ODE MNIE

Parę dni temu jeden z wiceministrów infrastruktury pojeździł sobie na rowerze, by w ten sposób zadośćuczynić partnerowi, z którym przegrał zakład. Minister założył się, że pewien odcinek autostrady będzie gotowy na Euro 2012. Skoro już teraz wiadomo, że nie, minister musiał udawać kolarza.

Gdyby w ten sposób ministrowie musieli rozliczać się z zobowiązań i rozmaitych obiecanek, głównie przedwyborczych, rząd nie miałby czasu na nic, tylko na rowerowe przejażdżki. Wielki peleton - w Polsce przecież ministrów, wiceministrów urzędników w tej randze jest pod dostatkiem - ruszyłby w kraj, czyniąc na drogach jeszcze większy bałagan niż oglądany na co dzień. I wszystko byłoby fajne. Telewizje zrobiłyby z tego rajdu szumny reportaż, nie zajmując się wcale niekompetencją ministrów, którzy obiecują gruszki na wierzbie, czyniąc wyborcom wodę z mózgu. Zwracano by uwagę przede wszystkim na słowność najwyższych urzędników - przegrali zakład, jeżdżą na rowerze. Tak właśnie było parę dni temu. Fachowcy fachowo zajęli się innymi fachowcami

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz