03.09.2010

Uściski dziękczynienia

Tomasz Domalewski: ODE MNIE

Minister Sikorski ściskał się wczoraj z ministrem Ławrowem, ogłaszając pewną perspektywę rozwijającej się wzajemnej przychylności, która lada dzień przeistoczyć się ma w prawie szczerą serdeczność. Przyszłość - szczególnie w mrzonkach - zawsze może być piękna, ale na razie jest tak, że wrak tupolewa wciąż leży pod Smoleńskiem bezpańsko, a polskie prośby o ogrodzenie miejsca tragedii prowizorycznym parkanem i ochronę wraku przed opadami skromną wiatą Rosjanie mają gdzieś.

Jeśli roztoczenie najelementarniejszej opieki nad miejscem tragedii, w której zginął prezydent RP i prawie sto towarzyszących mu osób przekracza możliwości wielkiego, światowego mocarstwa to znaczy, że dzieje się tak na polecenia władz mocarstwa. Z ostatnich przecieków wynika też, że kontrolerzy lotów 10 kwietnia byli w Smoleńsku pijani. Zapewne całkiem przypadkowo. Uściskajmy więc Ławrowa raz jeszcze. Najlepiej tak, jak Gierek ściskał Breżniewa. Szczerze, ale bez spoufalania. I ani słowa o Smoleńsku. W tej sprawie czekać na wytyczne. Jak do tej pory.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz