13.03.2010

Etyk Cimoszewicz

Tomasz Domalewski: ODE MNIE

Włodzimierz Cimoszewicz znowu wyszedł z puszczy. Ledwo wyszedł, najpierw w radiu, potem w telewizji ogłosił, że kto zawrze koalicję z PiS, będzie świnią. A gdyby tak usłyszał, że kto wchodzi w konszachty z Cimoszewiczem też należy do kłapciatych i chrząkających?

Wszak Cimoszewicz wypominając PiS-owi tragedię Barbary Blidy zapomniał, że sam wywodzi się, przynajmniej dwupokoleniowo, z komunistycznej partii, która ma na sumieniu tysiące najlepszych i najbardziej oddanych Polsce patriotów. Komuniści mordowali ich pojedynczo i grupowo. Jeszcze po 1980 roku.

Włodzimierz Cimoszewicz przebywał w tym towarzystwie do samego końca. Potem, kiedy był ministrem sprawiedliwości, ogłosił akcję "czyste ręce". Zapomniał, że wychodząc stamtąd, trzeba mieć również czyste nogi.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - Wydawnictwo Jagiellonia S.A., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

krystyna alicja
2010-03-14 00:32:19

Cimoszewicz,od lat hodowca nierogacizny,cierpi widocznie na świński syndrom.Ma też grożnego konkurenta,tego ze świńskim ryjem i gumowym ...Wobec tego znalazł prosty ssposób na powiększenie swoich stad.Jak pięknie zabrzmi hasło :wszystkie świnie do cimoszewicza!!!!!!!!!!!

Odpowiedz »

Tom Dom
2010-03-13 17:51:32

Skąd w tym człowieku tyle pisowskiego jadu każdego dnia

Odpowiedz »

Dodaj komentarz