11.03.2010

Senator Piesiewicz...

Janusz Korwin-Mikke: W PROSTYM ZWIERCIADLE

Krzysztof Piesiewicz zażywał kokę i zadawał się z panienkami. Prokuratura - słusznie - wszczęła śledztwo, tym bardziej, że w grę wchodzi szantaż.

Senat - słusznie - nie zgodził się na odebranie p. Senatorowi immunitetu. Prokuratura - niesłusznie - umorzyła postępowanie.

A niby dlaczego?

Jeśli jest podejrzenie przestępstwa, to śledztwo należy spokojnie prowadzić, potem poczekać, aż skończy się kadencja Senatu - jeszcze półtora roku - i można postępować dalej!

P. Piesiewicz jest scenarzystą filmowym. Wśród artystów narkotyki to rzecz dość powszechna. Mnie interesuje: czy senator Piesiewicz będzie teraz domagał się wolności dla zażywania narkotyków?

Bo powinien...

Znałem ludzi, którzy przez kokainę rozstali się z życiem. Ale to ich problem. P. Senator jest żywym dowodem, że można zażywać kokainę i nieźle prosperować.

Choć czy to, że dawał się doić szantażystom, nie świadczy o pewnym rozmiękczeniu umysłu?

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz