10.03.2010

Rosół, instruktor śledczych

Tomasz Domalewski: ODE MNIE

Po zbadaniu urządzeń komputerowych niejakiego Marcina Rosoła okazało się, że napisał on nie tylko mowę do komisji śledczej swego chlebodawcy, pryncypała, mentora, sponsora i patrona, Mirosława Drzewieckiego, ale także pytania dla posłów PO, członków tej komisji.

Podejrzany o machlojki pisał więc ściągi dla tych, którzy mieli go później przesłuchiwać.

W normalnych państwach takie coś nazywa się działalnością mafijną. U nas - najwyżej czymś mało stosownym, bo przecież wszystko jest i tak przez Kaczyńskiego oraz Kamińskiego.

Rozum usnął, upiory harcują.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz