10.03.2010
Blogost@n
Czy Wildsteina z TVP gonią eseldziaki za antykomunizm przy zgodzie pisiaków, czy też pisiaki za brak wystarczającego entuzjazmu wobec PiS przy zgodzie eseldziaków? Odpowiedź brzmi: gonią pisiaki ku uciesze eseldziaków.
Oto przesłanki i rozumowanie, które doprowadziło mnie do takiej konkluzji:
Koalicja PiS-SLD w mediach publicznych miała zaspokoić interesy polityczne obu stron. Pisiakom chodziło o to, by media publiczne, a zwłaszcza TVP były co najmniej życzliwie neutralne wobec PiS i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a eseldziakom, by nie burzyły przeszłości ołtarzy, czyli nie plwały na PRL. Emisja filmu "Towarzysz Generał" była jawnym złamaniem umowy, za co głową zapłaciła red. Anita Gargas.
I oto pisiaki dowiadują się, że tuż po kongresie PiS w TVP w programie Wildsteina ma wystąpić Ludwik Dorn. Ooooo, nie! Myślą sobie pisiaki. To po to zawarliśmy tę parszywą koalicję, po to zbieraliśmy cięgi za pogonienie Gargas, by teraz Dorn nam kalał nasze gniazdko? Nic z tych rzeczy. Nowogrodzka (zapewne w osobie nieszczęśnika Adama Lipińskiego, który wspólnie z Robertem Kwiatkowskim intronizował p. Orła na Prezesa Orła) dzwoni do Prezesa Orła i ustawia go do pionu. Program Wildsteina spada z anteny. Jednakże wokół całej sprawy zaczyna się medialny huczek i pisiaki na Nowogrodzkiej wpadają w popłoch. Zbieraliśmy cięgi za pogonienie Gargas, a teraz dostanie się nam za pogonienie Wildsteina. Przecież i tak Wildstein zostanie pogoniony, bo ma umowę jedynie na cztery programy, a potem ta paskuda zniknie z TVP. Może zatem lepiej żeby Dorn wystąpił (co nie jest miłe), niż by wieszano na nas psy, że gonimy Wildsteina (co też nie jest miłe, a przy tym politycznie kosztowniejsze). Nieszczęśnik Lipiński dzwoni do Prezesa Orła i każe mu zjeść kapelusz, Prezes Orzeł zjada kapelusz i dzwoni do Bronisława Wildsteina mówiąc, że to, co wczoraj, to tfu, tfu, było jakieś nieporozumienie. (...) Eseldziaki boki zrywają ze śmiechu, a pisiaki na wezwanie p. Kaczyńskiego maszerują, by zdobyć władzę.
Pos. LUDWIK DORN (Polska Plus, d. PiS)
dorn.blog.onet.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
12.05.2012
Zarobimy trochę
Od wczoraj - 4 tygodnie przed meczem otwarcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej - 4 stadiony, areny Mistrzostw Europy, przeszły pod zarządzanie UEFA. Być może fakt ten da do myślenia wszystkim, którzy uważają, że mistrzostwa są imprezą... -
12.05.2012
Ile polskości w polskiej piłce
PONIEDZIAŁEK/WTOREK -
05.05.2012
Przeczytane
-
04.05.2012
Przeczytane
-
02.05.2012
Sondaż
Facebook
GooglePlus
Wykop












Brak komentarzy
Dodaj komentarz