19.08.2010
Nikt nic nie wie, czyli rewolucja w gimnazjach
EDUKACJA. MEN wydał właśnie rozporządzenie w sprawie zasad oceniania i egzaminowania uczniów. Od przyszłego roku szkolnego poważne zmiany czekają zwłaszcza gimnazjalistów.
Na zakończenie gimnazjum będą oni musieli przygotować, a następnie zaprezentować tzw. projekt edukacyjny. MEN ma nadzieję, że dzięki temu uczniowie nauczą się pracy zespołowej, gdyż każdy taki projekt ma być przygotowywany przez grupę uczniów. Nie wiadomo jednak, jak ma on wyglądać. Resort postanowił, że szczegółowe warunki jego realizacji będzie określał dyrektor szkoły w porozumieniu z nauczycielami.
Nauczyciele obawiają się, że obowiązek przygotowania projektu edukacyjnego zachęci uczniów do oszustw.
Projekt edukacyjny będzie przypominał prezentację maturalną z języka polskiego, którą przygotowują uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Opracowują oni, a następnie prezentują przed komisją egzaminacyjną pracę na określony temat, np. obrazu kobiety na przestrzeni wieków. Szybko jednak znaleźli się tacy, którzy za pieniądze postanowili pomóc maturzystom w pisaniu prezentacji i tacy, którzy chętnie z takiej pomocy korzystają. W internecie mnóstwo jest ofert sprzedaży maturalnych prezentacji. Ich pisaniem zajmują się głównie studenci, ale także nauczyciele. Ocenionymi prezentacjami handlują również sami maturzyści.
Dlatego nauczyciele obawiają się, że podobnie może być z gimnazjalnymi projektami.
- Przypuszczam, że leniwi lub mniej zdolni uczniowie zdecydują się pójść na łatwiznę i zamówią taką prace u kogoś. Zawsze znajdą się studenci czy licealiści, którzy chętnie w ten nieuczciwy sposób sobie dorobią - zauważa Małgorzata Kozak-Zasadni, dyrektorka Gimnazjum nr 45 w Krakowie.
Podobne obawy mają związkowcy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, który negatywnie zaopiniował niektóre zapisy nowego rozporządzenia.
- Uważamy, że nie ma co powielać błędów z ustnej matury z polskiego, dlatego zaproponowaliśmy ministerstwu zmianę sposobu oceniania projektu - mówi Sławomir Broniarz, szef ZNP.
Zdaniem związku lepsze od wystawiania ocen byłoby zastosowanie metody zaliczeniowej.
- Dziecko wiedząc, że nie dostanie za to szóstki, nie będzie miało pokusy, by korzystać z nieuczciwych metod - przekonuje Broniarz. - Ministerstwo chce też, by każdy uczeń zespołu był oceniany osobno. My sądzimy, że nauczyciel nie będzie w stanie ocenić, który uczeń pracował mniej, a który więcej.
Obawy związkowców potwierdza Małgorzata Kozak- -Zasadni. - Dlatego nauczyciele są przeciwni tym zmianom - podkreśla dyrektorka gimnazjum.
MEN nie uwzględniło jednak propozycji ZNP. Odpiera również zarzuty, że uczniowie będą korzystać z niedozwolonej pomocy podczas przygotowywania projektu.
Resort twierdzi, że nie pozwolą na to zasady jego przygotowywania. Przede wszystkim, jak zauważa MEN, projekt jest działaniem zespołowym, a nie indywidualnym, jak w przypadku prezentacji maturalnej, co zmniejsza niebezpieczeństwo korzystania z niedozwolonej pomocy. Resort chce też, by na każdym etapie realizacji projektu uczniom towarzyszył nauczyciel-opiekun.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (6)
Wydrukuj
Wyślij link
-
16.05.2012
Katecheci są dobrze oceniani
- Lekcje religii znalazły się na cenzurowanym. Pod adresem katechetów i programów nauczania pada sporo uwag. M.in. ta, że jeśli rząd płaci za lekcje religii w szkołach, to znaczy, że powinien kontrolować zarówno program nauczania, jak i... -
16.05.2012
Polacy nie ufają związkom
- Ocena polskich związków zawodowych nie może być jednoznaczna - twierdzi prof. Juliusz Gardawski, kierownik Katedry Socjologii Ekonomicznej w SGH. - Z jednej strony są słabe, zwłaszcza na tle związków z krajów zachodnich, ale z drugiej -... -
16.05.2012
Daleko nam jeszcze do reszty Europy
-
16.05.2012
W XXI wieku związki nie są potrzebne
-
16.05.2012
Zaginione dzieła na Wawelu
Facebook
GooglePlus
Wykop












Pola
2010-09-20 23:58:45
Tak beznadziejnych pomysłów chyba jeszcze żaden minister edukacji nie wymyślił.Halowa jest najgorszym ministrem! Już Giertych wydaje się dużo lepszy przy tej kobiecie. Prezentacja na koniec gimnazjum? Nie dość ,że zmieniła podstawę programową po to żeby tylko wydawnictwom nabić kasę( gdzie jest CBA ?), to jeszcze teraz te prezentacje. Czy ta kobieta wie, jakie dzieciaki uczą się w gimnazjum? Ręczę, że połowa skombinuje kasę na gotowce i żadna praca zespołowa ich przed tym nie uchroni...
Odpowiedz »
Just Unknown
2010-08-21 10:32:17
To be honest, na moją myśl nauka do bierzmowania ORAZ egzaminu gimnazjalnego to już i tak dużo dla ucznia. Ale nie, kogo obchodzą tacy nastolatkowie, niech pracują na swoje dobro.... Ludzie... Może jeszcze maturę i pracę magisterską im dajmy?
Odpowiedz »
A N
2010-08-20 11:05:10
Mamy się bać. Idę do 3 gimnazjum. Jasne, że większość kupi gotowce. Inaczej nie damy sobie rady. Będziemy chwytać się każdej deski ratunku. Mnie przeraża matematyka na maturze, a tu jeszcze w gimnazjum polski... W sumie może nie będzie tak źle, ale jednak...
Odpowiedz »
Barbara Stryjczyk
2010-08-20 01:55:03
To jest polski edukacyjny horror!Proponuję ministrowi edukacji NARODOWEJ utworzenie zespołu i napisanie systemowego projektu edukacyjnego na zakończenie urzędowej kadencji.Wyborcy ocenią,czy może dalej pełnić swoją niełatwą funkcję.Można też nieodpłatnie skorzystać z gotowców,np Francja,Szwecja. Rozważanie możliwości dokonywania oszustw przez uczniów jest belferską aberacją intelektualną/!/-nie sądziłam,że występuje w MEN.Kiedyś bali się,że tak zostaną oszukani ci nauczyciele,którzy byli słabo przygotowani do zawodu.Ale dziś?!
Odpowiedz »
ds
2010-08-19 14:17:22
Innymi słowy, w ministerstwie panuje brak pomysłu. Projekt, o którym nikt nic nie wie, a wiadomo jest tyle, że promocji nie wstrzyma i ocen nie obniży. Nauczyciel licealny popatrzy do rubryczki na świadectwie i w razie pozytywnej oceny za projekt będzie albo podejrzewał korupcję, albo nadgorliwość ucznia bądź rodziców. Kiedy ci niepoważni ludzie odejdą od władzy?
Odpowiedz »
T K
2010-08-19 08:20:15
oczywiście przekracza granicę wyobraźni pani minister możliwość iż grupa mniej zdolnych uczniów dokona zakupu gotowca? przecież koszt jednostkowy jest niższy :)) Może by tak urzędników ministerialnych wraz z panią minister przymusowo przeegzaminować tak od tabliczki mnożenia wzwyż? Bo wydaje się iż poziomem rozwoju umysłowego zatrzymali się oni w okolicach drugiej klasy szkoły podstawowej a pozostałe dyplomy zdobyli za wałówy rodziców ze wsi :))
Odpowiedz »
Dodaj komentarz