Zaniechanie obsługi kredytu to najgorsze rozwiązanie....

Zaniechanie obsługi kredytu to najgorsze rozwiązanie. Pozbawi szansy na pomoc

MATERIAŁ EDUKACYJNY WARSZAWSKIEGO INSTYTUTU BANKOWOŚCI

Echo Dnia

Aktualizacja:

Echo Dnia

Zamiast przerywać spłatę zadłużenia, lepiej rozpocząć negocjacje z bankiem. Im wcześniej, tym lepiej. Zaprzestanie spłacania zobowiązań kredytowych spowoduje uznanie kredytobiorcy za nierzetelnego dłużnika. Może spowodować natychmiastowe rozwiązanie umowy oraz wyższe odsetki.
Pomysł, żeby nie spłacać kredytu – nie prowadząc negocjacji z bankiem – jest rozwiązaniem najgorszym z możliwych. I to nie dlatego, że z „obywatelskim nieposłuszeństwem” nie ma nic wspólnego. To wiąże się z relacjami obywatel –_urząd, a bank (kredytodawca) takim nie jest. Jest podmiotem działającym komercyjnie, a umowa kredytowa nie reguluje publicznego świadczenia, ale cywilne zobowiązanie dwóch stron, oparte – ogólnie – na Kodeksie cywilnym i szczegółowo na prawie bankowym.

Bolesne sankcje
W oparciu o przepisy tych aktów prawnych w każdej umowie kredytowej uregulowane są zasady spłaty zaciągniętego zobowiązania, w tym konsekwencje zaprzestania spłaty długu czy tylko jego spóźnienia. Zazwyczaj wiąże się z tym konieczność zapłacenia odsetek za zwłokę (a bywa, że i samo oprocentowanie od przeterminowanego zobowiązania naliczane jest według wyższej niż standardowa stawki).

Dane osoby zalegającej ze spłatą są przekazywane do Biura Informacji Kredytowej (BIK), co sprawia, że – mając tzw. negatywną historię kredytową –_nie będzie ona mogła już w żadnym banku pożyczyć pieniędzy w jakiejkolwiek formie. Także w firmach świadczących inne usługi niż finansowe niesolidny dłużnik może mieć problem z zawarciem jakiejkolwiek umowy dotyczącej korzystania z takich usług.

Na tym nie koniec kłopotów. W prawie, a także w konkretnych umowach, określone są sytuacje, w których umowa kredytowa może być rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym. Taką okolicznością może być świadome uchylanie się od spłaty zobowiązania. Wówczas wymagana jest jednorazowa spłata całej reszty długu. I choć bankowy tytuł egzekucyjny przestał już w obrocie prawnym obowiązywać, bank nadal ma dostatecznie dużo narzędzi, by dochodzić swoich praw od niedotrzymującego umowy kredytobiorcy.

Siła negocjacji
Najlepszym rozwiązaniem jest szybkie skontaktowanie się z bankiem już w momencie wystąpienia pierwszych kłopotów finansowych, a nawet wcześniej – gdy tylko przewidujemy, że takie kłopoty mogą się pojawić. Obie strony umowy kredytowej – klient i bank – mogą za obopólną zgodą zmienić niektóre warunki kredytu: zawiesić spłacanie rat na pewien czas lub też uzupełnić zabezpieczenia (np. dodać poręczenie członka rodziny lub przeprowadzić przewłaszczenie), a także zmienić (zmniejszyć) na okres przejściowy wysokość rat (a nawet na jakiś czas je zawiesić). Często te kwestie są uregulowane w umowie kredytowej, ale nawet jeśli nie są, to nie znaczy, że bank odmówi negocjacji w tej sprawie, zwłaszcza gdy jeszcze daleko do opóźnień w regulowaniu zobowiązań.

Są to sposoby, za pomocą których można rozwiązać problem w przypadku, gdy przewidujemy czasowe obniżenie dochodów powodujące kłopot z obsługą za¬dłużenia na dotychczasowych zasadach. Po inne trzeba jednak sięgnąć wówczas, gdy wygląda na to, że taka sytuacja mogłaby mieć charakter długookresowy czy tym bardziej trwały. Ale wtedy też można negocjować z bankiem – z tym że przedmiotem negocjacji będą bardziej długofalowe rozwiązania, np. wydłużenie okresu kredytu w zamian za obniżenie kwoty miesięcznej raty lub ustanowienie dodatkowych zabezpieczeń. Zaletą wcześniejszego podjęcia rozmów z bankiem jest także utrzymanie dobrej historii kredytowej, co powinno zdecydowanie ułatwić zaciąganie kredytów w przyszłości, a także pomóc w negocjowaniu dogodniejszych warunków korzystania z produktów finansowych adresowanych do bardziej wiarygodnych partnerów.

W przypadku przejściowych kłopotów ze spłatą kredytu mieszkaniowego jest też obecnie (od połowy lutego) możliwość skorzystania z pomocy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Jeśli zaś oprócz kredytu mieszkaniowego spłacamy inne zobowiązania, pomocny okazać się może kredyt refinansowy.

1,12%


kredytów walutowych na mieszkanie jest przeterminowanych o 90 dni

Jak działać
- Wpierwszej kolejności udaj się do banku i poznaj, jakie są dostępne warianty renegocjowania warunków umowy.
W zależności od tego, czy twoje kłopoty są przejściowe, czy mają bardziej długotrwały charakter, bank zaproponuje możliwe zmiany zasad spłaty, które pozwolą zachować terminowy tryb spłaty kredytu.
- W przypadku przejściowych kłopotów finansowych warto też teraz sprawdzić, czy możliwa będzie pomoc ze strony Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Jeśli obsługa długu przekracza 60 proc. dochodów gospodarstwa domowego albo właśnie straciłeś pracę, to rozwiązanie jest dla ciebie.

Stanisław Bednarski
redakcja@polskatimes.pl


Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama