W krakowskiej kardiochirurgii nie ma miejsca dla prof....

W krakowskiej kardiochirurgii nie ma miejsca dla prof. Sadowskiego?

Rozmawiała Dorota Dejmek

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

- Mam bardzo piękne i ciekawe życie - mówi prof. Jerzy Sadowski, kardiochirurg z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II
Prof. Jerzy Sadowski: Chciałbym operować w Krakowie, bo wiem, że jest taka potrzeba

Prof. Jerzy Sadowski: Chciałbym operować w Krakowie, bo wiem, że jest taka potrzeba ©fot. archiwum

- Krakowska Klinika Kardiochirurgii i prof. Jerzy Sadowski - to dla krakowian jedność. I to od blisko 40 lat. Co czuje lekarz, który przez tyle lat pracował w jednym miejscu, uratował tysiące ludzi?

- Satysfakcję z tego, co dane mi było przeżyć przez te wszystkie lata. W tym czasie zoperowałem ponad dziesięć tysięcy pacjentów… To tyle osób, ile mieszka na przykład w Rabce. Na moich oczach zmieniała się chirurgia serca. Goniliśmy świat i go dogoniliśmy. I mówię to z dumą. To dzięki pracy mam bardzo piękne i ciekawe życie…

- Patrząc na Pana niekwestionowane dokonania, widząc znakomitą formę i uśmiech zadowolenia po wyjściu z Bloku Operacyjnego po plastyce zastawki u 22-letniego pacjenta… Kolejna udana operacja.

Pozostało jeszcze 92% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama