Andrzej Lampert: Sukces nie pomieszał mi w głowie

Andrzej Lampert: Sukces nie pomieszał mi w głowie

Rozmawia Jolanta Ciosek

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Ambitny i skromny miłośnik klusek z tartych ziemniaków i zupy z rybich głów. Próbuje znaleźć balans między sceną a życiem osobistym. I nie wariuje na punkcie głosu. - Nie zamieniłbym lodów i przejażdżki rowerowej z córką na idealnie zdrowe gardło. Prawdziwe życie jest ważniejsze - mówi Andrzej Lampert, wybitny tenor Opery Krakowskiej
Lampert: Sztuka jest zaborcza i nie znosi konkurencji

Lampert: Sztuka jest zaborcza i nie znosi konkurencji

- Gdy w wieku 15 lat wygrywa się „Szansę na sukces” śpiewając z Marylą Rodowicz, jak Pan, to przewraca się od tego w głowie?

- To było dwadzieścia lat temu… Nie, nie pomieszało mi to w głowie, choć szalałem ze szczęścia. Bo wszystko zależy od tego, jakie się ma korzenie. A ja mam dość silne. Jestem Ślązakiem urodzonym w Chorzowie, wychowanym dość restrykcyjnie. Podstawowy był wzorzec rodziców, zarówno dla mnie, jak i dwóch braci: rodzice są skromni, pokorni, minimaliści, którzy nie oczekują od życia zbyt wiele.

Pozostało jeszcze 91% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama