W szare wieczory

Andrzej Kozioł

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Juliusz Kossak, Pojedynek Bohuna i Wołodyjowskiego, ilustracja do "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza

Juliusz Kossak, Pojedynek Bohuna i Wołodyjowskiego, ilustracja do "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza ©Archiwum

Deszcze zapędzały do domów amatorów piłki. Zaczynały się przygody na Dzikich Polach i Dzikim Zachodzie. Bielał samotny żagiel.
Juliusz Kossak, Pojedynek Bohuna i Wołodyjowskiego, ilustracja do "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza

Juliusz Kossak, Pojedynek Bohuna i Wołodyjowskiego, ilustracja do "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza ©Archiwum

Kiedy nadeszła jesień, a wraz z nią deszcze i coraz dłuższe wieczory, zaczynał się czas książek. No bo co można było robić w przedtelewizyjnych, w przedkomputerowych czasach.

Do Bożego Narodzenia pozostawało jeszcze sporo czasu, a więc nikt nie sięgał po bibułkę, glancpapier i staniol, po nożyczki i klej, aby szykować choinkowe przybranie. W spiżarniach, w kuchennych szafkach już od dawna drzemały w octowej zalewie grzyby, kamionkowe garnki pełne były powideł, słoiki konfitur.

Jeszcze ku placowi Na Stawach, ku Kleparzowi ciągnęły wozy pełne białawo-zielonych głów kapusty i w niektórych domach starym obyczajem odbywało się szatkowanie (szatkownica krążyła od domu do domu, a wraz z nią jej właściciel, mistrz w szatkowaniu kapusty), struganie marchwi, posypywanie kminkiem, ubijanie w dębowych beczkach.

Pozostało jeszcze 75% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo