Targowica nie popłaca

Targowica nie popłaca

Ryszard Terlecki

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Targowica nie popłaca
W polskiej historii nie ma zbyt wielu przykładów narodowej zdrady. Zapewne najbardziej znana jest zdrada magnatów opisana w „Potopie” Henryka Sienkiewicza, ale jako symbol politycznego wiarołomstwa traktowana jest konfederacja targowicka, zawiązana wiosną 1792 roku w Targowicy 
(a w rzeczywistości w Petersburgu).
Targowica nie popłaca
W porozumieniu z carycą Rosji, przeciwnicy Konstytucji 3 Maja zorganizowali spisek, w rezultacie którego reformy Sejmu zostały obalone, a stutysięczna armia rosyjska wkroczyła do Polski, by przywrócić stary porządek i dokonać drugiego rozbioru. Rzeczpospolita straciła na wschodzie ziemie, które nigdy już do niej nie wróciły.

Zdrajcy, którzy przewodzili konfederacji targowickiej, a którzy w porę nie zdołali zbiec za granicę, w większości źle skończyli: ledwie dwa lata później podczas Insurekcji Kościuszkowskiej kilku stracono publicznie po wyrokach w Warszawie i Wilnie, a wobec kilku lud Warszawy dokonał samosądów, wieszając ich na wzniesionych w centrum miasta szubienicach.

W okresie zaborów i po rozgromieniu kolejnych powstań, Polacy zachowali pragnienie odbudowania własnego państwa, co ziściło się w 1918 roku. W czasie II wojny światowej i okupacji niemieckiej przypadki kolaboracji należały do rzadkości, co innego pod okupacją sowiecką, gdzie część intelektualnych i artystycznych elit dała zły przykład, dla pieniędzy i przywilejów zdradzając ojczyznę.

Po wojnie kolaboracja z Sowietami osiągnęła masową skalę, a ci, którzy sprzeciwiali się komunistycznej niewoli, długo, bo aż do 1980 roku, uchodzili za nieodpowiedzialnych awanturników. Po 1989 roku znacznie rzadsze stały się przypadki korzystania z obcej protekcji. Pewnie dlatego dziś raczej z zażenowaniem przyjmujemy apele o wsparcie, kierowane do europejskich elit przez polityków opozycji.

Czy nawoływanie do ukarania Polski unijnymi sankcjami albo inicjowanie debat, szkalujących polski rząd, mieści się w kategoriach zdrady stanu? Inicjatorzy podobnych działań i sygnatariusze antypolskich apeli przekonują, że ich celem jest jedynie zapewnienie sobie powrotu do władzy.

Na wojskową interwencję w dawnym stylu przecież i tak nie mają co liczyć. Szkody, jakie wyrządzają Polsce, są jednak wymierne, bo nieprzyjazne media otrzymują amunicję do atakowania polskiego rządu. Wprawdzie nie ubędzie nam od tego terytorium, a i zagraniczni inwestorzy nie przejmują się medialnym lamentem, jednak tłumaczenie europejskim politykom, że rzeczywistość w Polsce jest zupełnie inna, niż przedstawiają to korespondenci, przepisujący artykuły z „Gazety Wyborczej”, jest zajęciem nużącym i jałowym. Przekonanie się o tym, czy zdrada popłaca, możliwe będzie dopiero przy najbliższych wyborach.



Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pan

    Ala (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Dlaczego obecna wladza nie rozlicza tej mafii zdrajcow,zlodzieji itd.Na co czekacie.Czy na tych co chca aby bylo jak dawniej nie ma prawa?Jezeli nie ma to ustanowic Polskie prawo!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ćpun

    ćpuna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    ćpunem pogania

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama