Nie chcemy tu wodza z kalifatu

Nie chcemy tu wodza z kalifatu

Marek Kęskrawiec

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Emmanuel Macron odwiedzi pod koniec sierpnia Austrię, Czechy, Słowację, Bułgarię i Rumunię, czyli kraje „budowanego” przez nas Trójmorza. Nikt tam jakoś nie płacze, że francuski prezydent ominie lidera tej grupy, czyli Polskę. Świadczy to dobitnie, ile realnej siły jest w tworzonych przez Warszawę sojuszach.
Nie chcemy tu wodza z kalifatu
Francuzi nie są obecnie naszymi wielkimi przyjaciółmi, o czym świadczą choćby usilne próby osłabiania przez Paryż taniej polskiej konkurencji na tamtejszym rynku pracy. Kłopot w tym, że mimo wszystko Francja jest nadal naszym sojusznikiem w UE i NATO. Jeśli ktoś traci na złych stosunkach, to raczej my niż oni, chyba że ktoś wierzy w prawdziwość zapewnień Trumpa albo poważnie traktuje mrugające w stronę Moskwy Węgry.

Tymczasem widać wyraźnie, że nasz rząd idzie dziś na zwarcie z Francuzami, tak samo zresztą jak z Niemcami, choć ci ostatni pierwszy raz od setek lat nie stanowią dla nas militarnego zagrożenia. Kwestia reparacji wojennych jest warta dyskusji z Berlinem, ale przyjęta forma - dość dziwna.
Zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że cała władza mknie po Polsce w niemieckich bmw i audi, zaś buńczuczne „antyhitlerowskie” okładki pism bliskich obecnej władzy tworzą ludzie, którzy do niedawna sami pracowali „u Niemca”, a dziś są forpocztą wszelkiej maści dekoncentracji i repolonizacji.

Ciekawe w kontekście obecnej atmosfery są internetowe komentarze na temat Macrona. Anonimowi znawcy polityki „leją” na niego i jego żonę „mumię”, na tchórzliwą francuską armię i nie chcą w Polsce wodza „francuskiego kalifatu”. Pocieszam się tylko, że duża część z tych bluzgów to robota moskiewskich trolli. Bo jeśli nie, to czarno widzę nasze jutro.



Czytaj także

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Macron nie przyjedzie?

    grzeg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    A po co nam to by było? Od czasów bezczelnego Chiraca dobrze jest trzymać się od nich na odległość. Odległość z naszej strony uprzejmą, gdyż nie jesteśmy takimi burakami, jak oni.

    Teza tego...rozwiń całość

    A po co nam to by było? Od czasów bezczelnego Chiraca dobrze jest trzymać się od nich na odległość. Odległość z naszej strony uprzejmą, gdyż nie jesteśmy takimi burakami, jak oni.

    Teza tego artykuliku jest dość żałosna.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ....

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Ufff, przebrnąłem z dużym trudem przez ten felietonik. Trudno zrozumieć o co Autorowi chodzi. Czy wizyta Makarona w Rumunii, Bułgarii, Austrii,Słowacji, wyklucza koncepcję Trójmorza? Czy według...rozwiń całość

    Ufff, przebrnąłem z dużym trudem przez ten felietonik. Trudno zrozumieć o co Autorowi chodzi. Czy wizyta Makarona w Rumunii, Bułgarii, Austrii,Słowacji, wyklucza koncepcję Trójmorza? Czy według Autora osoby domagające się reparacji wojennych od Niemców nie mogą jeździć niemieckimi samochodami? Dlaczego zapewnienia Trumpa są według Autora niewiarygodne? Na początku Autor trafnie wskazuje, że to Francja próbuje osłabić pozycję Polski, natomiast w końcu wskazuje Polskę jako odpowiedzialną za pogorszenie stosunków z Francją. Wreszcie Panie Redaktorze, wpisy internautów, które przytoczył Pan w końcówce felietonu, trafnie opisują rzeczywistość. Nie przypominam sobie Pana zdecydowanej reakcji na obraźliwe (chamskie) wobec polskiego rządu i Prezydenta artykuły w niemieckiej prasie (nie mówiąc o obraźliwych wpisach internautów). Wówczas nawet nie zająknął się Pan, o psuciu relacji polsko - niemieckich!
    Treść felietoniku jak zwykle miałka intelektualnie, poziom licealisty i to przeciętnego:)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Z Francją

    Zuzinka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    już mieliśmy sojusze w 39 roku i jak na nich wyszliśmy, każdy wie.
    Może lepiej zapytać ile było realnej siły a zwłaszcza uczciwości we francuskich sojuszach, a obecnie w sojuszach z zislamizowaną...rozwiń całość

    już mieliśmy sojusze w 39 roku i jak na nich wyszliśmy, każdy wie.
    Może lepiej zapytać ile było realnej siły a zwłaszcza uczciwości we francuskich sojuszach, a obecnie w sojuszach z zislamizowaną Francji i co Francja może zaoferować światu?
    Kredki do malowania gołąbków pokoju?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polska nawet kredek nie ma

    Zuzanna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

    Felieton trafny. A Zuzinka i inni prorządowi K.I. żyją, jak Wielki Naczelnik Encyklopedysta, w 1939 roku, co mocno zaburza widzenie świata. Który się jednak "trochę" zmienił. Najbardziej ciekawi...rozwiń całość

    Felieton trafny. A Zuzinka i inni prorządowi K.I. żyją, jak Wielki Naczelnik Encyklopedysta, w 1939 roku, co mocno zaburza widzenie świata. Który się jednak "trochę" zmienił. Najbardziej ciekawi mnie, kto u progu tragedii wygłosi płomienną mowę Becka. Stawiam na AM. Choć wolałabym na Tolka Banana:) zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ....

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1


    Rozumiem, że pisząc o "progu tragedii" widzi Pani zagrożenie ze strony naszych sąsiadów? Autor głosi zgoła odmienny pogląd: "tak samo zresztą jak z Niemcami, choć ci ostatni pierwszy raz od setek...rozwiń całość


    Rozumiem, że pisząc o "progu tragedii" widzi Pani zagrożenie ze strony naszych sąsiadów? Autor głosi zgoła odmienny pogląd: "tak samo zresztą jak z Niemcami, choć ci ostatni pierwszy raz od setek lat nie stanowią dla nas militarnego zagrożenia". A świat rzeczywiście się zmienił. Już widzę te muzułmańskie hordy "Francuzów" idące nam z odsieczą:)

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama