Na dno jeziora spada się w ciszy

Na dno jeziora spada się w ciszy

Helena Wysocka

Aktualizacja:

Gazeta Współczesna

- Pływamy w kamizelkach, aby świecić przykładem dla innych - mówi Mirosław Zajko (za sterem) z WOPR-u w Suwałkach
1/7
przejdź do galerii

- Pływamy w kamizelkach, aby świecić przykładem dla innych - mówi Mirosław Zajko (za sterem) z WOPR-u w Suwałkach ©Mirosław Zajko

Ratownikami wodnymi są od lat. Ale wciąż nie potrafią zrozumieć, czemu ludzie kuszą los. Wypływając na jeziora nie zakładają kamizelek i kąpią się po alkoholu, albo gdy jest wywieszona czerwona flaga. - Z żywiołem trudno wygrać - przypomina Marek Opolski, szef augustowskich ratowników. A Mirosław Zajko, ratownik z Suwałk, dodaje, że wysoka fala i panika to gotowa tragedia.

Pozostało jeszcze 95% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama