Młodzi lekarze są głodni. Zmian

Młodzi lekarze są głodni. Zmian

Iwona Krzywda

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Młodzi lekarze są głodni. Zmian

©Adam Guz

Nie schodzą z dyżurów przez kilkadziesiąt godzin. Do ciągłego noszenia lekarskiego kitla zmusza ich nie tylko pogoń za pieniądzem, ale również ogromne braki kadrowe. Dlatego protestują i przekonują, że nie walczą wyłącznie o grubsze portfele dla siebie i kolegów po fachu, ale przede wszystkim o dobro chorych.
Młodzi lekarze są głodni. Zmian

©Adam Guz

2 października w budynku warszawskiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego rozpoczyna się protest głodowy zorganizowany przez Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Na początku do głodówki przystępuje ok. 20 osób, ale liczba chętnych z dnia na dzień rośnie. W kulminacyjnym momencie aktywnie uczestniczy w nim 40 młodych medyków. Wielokrotne spotkania z przedstawicielami resortu zdrowia nie przynoszą rezultatu. Po dwóch tygodniach protestu w 21 miastach Polski odbywają się specjalne manifestacje poparcia dla rezydentów. Na ulicę wychodzą ich koledzy po fachu, studenci medycyny, pacjenci. W końcu dołączają także przedstawiciele innych zawodów medycznych, m.in. ratownicy, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i dietetycy. Postulaty lekarzy oficjalnie popierają również pielęgniarki. Kolejne głodówki ruszają w Szczecinie i Łodzi, do ich rozpoczęcia przygotowują się następne miasta, m.in. Kraków.

- Od lat nic się nie zmienia, ale tak dłużej być nie może - mówi Wojtek, 30-latek na IV roku rezydentury. Młodzi lekarze, którzy zdecydowali się na protest i pociągnęli za sobą starszych medyków, przekonują, że walczą nie tylko w imieniu swoim, ale także milionów Polaków. Mają dość pracy ponad siły i kolejnych dodatkowych dyżurów, w czasie których coraz trudniej ustrzec się błędu. Domagają się przede wszystkim wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do bezpiecznego - zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia - poziomu 6,8 proc. PKB w ciągu najbliższych trzech lat. Rząd Beaty Szydło wprawdzie deklaruje, że budżety na finansowanie pracy szpitali i poradni podniesie, ale stopniowo. Docelowy poziom ponad 6 proc. PKB mają one osiągnąć dopiero w 2025 roku.

Pozostało jeszcze 82% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
do roboty

as (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

pogonić do prawdziwej roboty!gdzie ludzie robią po 12-15 godzin dziennie za połowę ich pensji i jeszcze płacą za szkolenie wlaśnie m.in. lekarzy!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Młodzi lekarze są głodni. Zmian

Rhw (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

JA JAK BYŁEM MŁODY (A BYŁEM DZIŚ MAM 65LAT), TEŻ CHCIAŁEM ZMIAN ! I PRAWDA JEST BARDZO PROSTA, NIE WYMAGA STRAJKU CZY GŁODÓWKI ! BO TO POLITYKA ! LEKARZE MŁODZI CZY STARZY MAJĄ PRZEWAGĘ NAD INNYMI...rozwiń całość

JA JAK BYŁEM MŁODY (A BYŁEM DZIŚ MAM 65LAT), TEŻ CHCIAŁEM ZMIAN ! I PRAWDA JEST BARDZO PROSTA, NIE WYMAGA STRAJKU CZY GŁODÓWKI ! BO TO POLITYKA ! LEKARZE MŁODZI CZY STARZY MAJĄ PRZEWAGĘ NAD INNYMI ZAWODAMI, NIE DA SIĘ WYJŚĆ NA ULICĘ I ZASTĄPIĆ ICH BYLE KIM ! DLATEGO NIE STRAJKUJCIE NIE GŁODUJCIE (TO BARDZO NIE FIZJOLOGICZNE I SZKODLIWE) TYLKO WYPOWIEDZCIE UMOWY O PRACE, A NOWE PODPISZCIE NA WARUNKACH KORZYSTNYCH DLA WAS! JA TAK ROBIŁEM ZA KOMUNY, NA PONAD 30 LAT PRACY ZMIENIAŁEM JĄ 13 RAZY !!! A TO CO ROBICIE ŚWIADOMIE CZY NIE ŚWIADOMIE TO BRUDNA POLITYKA I CORAZ BARDZIEJ SIĘ W NIĄ PAPRACIE !!!zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo