10 tysięcy kalorii dziennie. Obżarstwo w dawnej Polsce

10 tysięcy kalorii dziennie. Obżarstwo w dawnej Polsce

Włodzimierz Knap

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Dlaczego w dawnych wiekach ludność żarła i piła do granic możliwości? „Na zapas” ze strachu przed śmiercią głodową i z obawy przed zimnem
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Wikipedia

Obżarstwo jest grzechem głównym, ale w katolickim katechizmie wymienione jest tylko raz i to hurtem z innymi grzechami Dawni Polacy uchodzili za Pasibrzuchów i opojów inne nacje nie były wcale lepsze.
Obżarstwo, łakomstwo dotyka wszystkie nacje, stany i zawody. Było, jest i będzie. Kościół katolicki uznaje je za jeden z siedmiu grzechów głównych. Jako pierwszy najważniejsze grzechy zebrał i wypunktował papież Grzegorz Wielki (590-604), ale już św. Ambroży w drugiej połowie IV stulecia ostrzegał, że łakomstwo utrudnia drogę do nieba. Ambroży uczył też, że ono „wygnało człowieka z raju”. Mimo to w „Katechizmie Kościoła katolickiego” obżarstwo jest tylko raz wymienione (w kanonie 1866), hurtem z innymi grzechami głównymi.

W okresie PRL-u podawano liczbę osób, które z powodu przejedzenia i przepicia trafiały do szpitala w czasie świąt Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia. Zresztą już anonimowy autor w XV stuleciu, pisząc o wadach Polaków, wytykał nam obżarstwo.

Nie on jeden. Niejeden też nasz władca cieszył się opinią wielbiciela obfitego jedzenia i/lub tęgiego picia, m.in. Bolesław Chrobry, Leszek Biały, Henryk V Gruby Legnicki, Konrad IV Starszy, Kazimierz Wielki, Jan Olbracht, Stefan Batory, Jan Sobieski, Władysław IV czy August III. Żaden z nich nie kojarzy się jednak aż tak bardzo z obżarstwem jak Michał Korybut Wiśniowiecki. Plotka mówiła, że zmarł po zjedzeniu około tysiąca jabłek, które miały mu rozsadzić żołądek.

Udziki tłuściusieńkie



W Polsce nowożytnej korpulentna figura świadczyła o pozycji społecznej. Prof. Maria Bogucka, badająca staropolskie obyczaje, twierdzi: - Jadano bardzo obficie. Jak się zdaje znacznie więcej, niż to było w zwyczaju na Zachodzie, np. we Włoszech. Już otoczenie Bony podziwiało możliwości konsumpcyjne Polaków. Ci zaś żartowali z „Włoszków”, co „cienko jadają”.

Pozostało jeszcze 83% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Staropolska biesiada

J-23 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

http://nowe.kresy.pl/kresopedia/staropolska-biesiada-cz-1-jak-zasluzyc-na-miano-niemieckiego-wieprza/

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
q

Maszalwia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

A ksiądz Mateusz nadal zamieciony pod dywan. Są ludzie którym Bóg błogosławi.
http://www.himavanti.org/pl/c/stoppedofilom/klodzko-wikary-mateusz-molestuje-dziecko-seksualnie

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
q

Maszalwia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

A ksiądz Mateusz nadal zamieciony pod dywan. Są ludzie którym Bóg błogosławi.
http://www.himavanti.org/pl/c/stoppedofilom/klodzko-wikary-mateusz-molestuje-dziecko-seksualnie

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo