Witamy w Europie

Ryszard Terlecki

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Witamy w Europie
Dlaczego Komisja Europejska uparła się, żeby oskarżyć Polskę o naruszenie prawa Unii w związku z odrzuceniem tzw. relokacji uchodźców, przebywających obecnie we Włoszech i w Grecji?
Witamy w Europie
Uchodźcy, którzy tam dotarli w ciągu ostatnich dwóch lat, mieliby zostać przymusowo rozesłani do państw Unii i nie mogliby tych państw opuścić. Podobne decyzje mają dotyczyć tych wszystkich, którzy przez Morze Śródziemne przybędą również w tym roku. Obecnie relokacja ma objąć około 160 tysięcy osób z Bliskiego Wschodu i Wschodniej Afryki. W ośrodkach i obozach jest wielu młodych ludzi, którzy przyjechali z Bangladeszu, Pakistanu czy Etiopii, ale oni nie mogą być uważani za uchodźców uciekających przed wojną, tylko za imigrantów, poszukujących lepszych warunków życia.


Dotychczas żadne z państw nie wywiązało się ze swoich zobowiązań do relokacji. Najbardziej starają się Niemcy, które przyjęły 5658 osób, następnie Francja - ok. 3400 osób oraz Holandia - 1900. Inni już znacznie mniej, a niektórzy bardzo mało, np. Chorwacja - 54, Bułgaria - 47, Słowacja - 16. Polska, Węgry, Austria i Dania nie przyjęły nikogo, ale procedury unijne wszczęto przeciwko Polsce, Węgrom oraz Czechom (które przyjęły 12 osób). Austrię potraktowano łagodniej, a Dania nie musi nikogo przyjmować, bo zastrzegła to sobie w unijnych traktatach. Polska za rządu premier Kopacz zobowiązała się przyjąć 7 tysięcy uchodźców, chociaż unijni autorzy pomysłu relokacji mówią dziś nawet o kilkunastu tysiącach. Warto jednak pamiętać, że po dopełnieniu różnych formalności każdy z relokowanych będzie miał prawo sprowadzić rodzinę, np. braci czy szwagrów.

Od dwóch lat, od wielkiej emigracyjnej fali nie wymyślono niczego oprócz relokacji, a kolejni przybysze z Afryki i Azji płyną przez Morze Śródziemne na statkach, wynajętych przez przemytników. Rządy Niemiec czy Francji ukrywają statystyki dotyczące narastającej przestępczości, jedynie zamachów terrorystycznych nie udaje się przemilczeć. Dlaczego biurokraci z Brukseli upierają się przy swoim, całkowicie chybionym pomyśle? Sprawcy najpoważniejszego kryzysu, jaki ma miejsce w Unii Europejskiej od czasu jej powstania, usiłują w ten sposób odwrócić uwagę od swojej nieudolności i niekompetencji. Za dwa lata odbędą się wybory do europarlamentu i z pewnością w brukselskich urzędach nastąpi prawdziwe trzęsienie ziemi. Wytrwać do tego czasu, utrzymać astronomicznie wysokie wynagrodzenia i spędzać czas na wystawnych bankietach - oto jedyny cel unijnych prominentów. Potem niech się Europa zawali; majątki jakie zgromadzili, pozwolą im znaleźć bezpieczne schronienie nawet w razie wybuchu islamskiej pożogi.



Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo