Powracają piosenki studenckie

Powracają piosenki studenckie

Wacław Krupiński

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Od tej nocy, kiedy zdradzieckie mordy zostały nazwane tak wprost i bez ogródek, kiedy stało się jasne to, co i tak jasne było nad wyraz, piosenka ta powraca w mej głowie wręcz obsesyjnie; cóż, obsesja niejedno ma imię… „Każdy Twój wyrok przyjmę twardy. /Przed mocą Twoją się ukorzę. /Ale chroń mnie Panie od pogardy. /Od nienawiści strzeż mnie Boże”.
Powracają piosenki studenckie
Kiedy tę „Modlitwę o wschodzie słońca” słyszałem po raz pierwszy? Pewnie w roku 1981, kiedy to Jacek Kaczmarski, Przemek Gintrowski i Zbyszek Łapiński otwierali nią swój trzeci program „Muzeum”. W owym czasie eskalacji nienawiści i spowszechnienia pogardy ów wiersz Natana Tenenbauma z muzyką Przemysława Gintrowskiego jakże oczywiście wyrażał nasze lęki i pragnienia.

I tak powróciłem do płyt Jacka Kaczmarskiego - tych z tamtych lat i tych późniejszych… Jakie piosenki pisałby dziś? Wszak byłby ledwo 60-latkiem? Czy znów o murach - tyle że dziś stawianych przez innych budowniczych? Jak teraz brzmiałaby „Kantyczka z lotu ptaka”: „Co nam hańba, gdy talary /Mają lepszy kurs od wiary! /Wymienimy na walutę /Honor i pokutę!”.

W jakim kontekście odbieralibyśmy końcowe frazy „Kasandry”: „Są ludy co dojrzały do śmierci /Z rąk ludów niedojrzałych do życia”? Jak odczytywane byłyby nawoływania: „Budujcie arkę przed potopem/ Niech was nie mami głupców chór! (…) Zostawcie kłótnie swe na potem /Wiarę przeczuciom dajcie raz! /Budujcie arkę przed potopem /Zanim w końcu pochłonie was!”.

A „Wódz” tria Trzeci Oddech Kaczuchy - którym to wierszem Wiktora Woroszylskiego wygrało ono Studencki Festiwal Piosenki w 1981 roku - jak zostałby odebrany dziś?

„Witali, wołali, wołali, witali /Kwiaty, krawaty, pompa i puc. (…) Wrzaski, oklaski, Pan Prezes, Pan Wódz. (…) Ojczyzna, ojczyźnie, ojczyzną, ojczyznę, /Reklama i patos, patriotyzm i biznes. /Krawaty i kwiaty, niech nastrój nie pryska. /Chleba i igrzysk! Igrzyska, igrzyska.(…) Podchody i kłótnie, i broń bratobójcza, /Prezencik od Wodza, od Wujcia, od Wujcia!”.

Był też ton serio. To na tymże festiwalu Roman Kołakowski zaśpiewał wiersz Ewy Lipskiej „Egzamin”. „Egzamin konkursowy na króla /wypadł doskonale. (…) Królem wybrano pewnego króla /który miał zostać królem” - śpiewał ówczesny bard. „Tak /to na pewno był król. /Przewodniczący komisji /pobiegł po naród /aby móc uroczyście /wręczyć go królowi. /Naród /oprawiony był /w /skórę”.

Takie to niegdyś sensy wyśpiewywała przyszła polska inteligencja, dając dowód, że nieobce jej przesłanie ze słynnego wiersza Herberta: „ocalałeś nie po to, aby żyć /masz mało czasu trzeba dać świadectwo”. Zmagając się z cenzurą, wyrażali niezgodę na świat, stosując się niejako do wskazania innego poety - Leszka Aleksandra Moczulskiego: „Nie zabierz nam myślenia /w kagańcu wiecznej zgody /na wszystkie szwindle świństwa”.

Zostało po tamtych latach wiele piosenek, została książka Jana Poprawy „Zaśpiewać na barykadzie młodości”. I pamięć o dawnym zjawisku piosenki studenckiej.

Bodaj tylko nikt nie sięgnął po wiersz Bertolda Brechta „Rozwiązanie” (w tłumaczeniu Ryszarda Krynickiego):

Po wybuchu powstania siedemnastego czerwca
sekretarz Związku Pisarzy
kazał rozdać w Alei Stalina ulotki,
w których można było przeczytać, że
naród
stracił zaufanie rządu
i mógłby je odzyskać
jedynie przez zdwojoną pracę. Czy nie
byłoby wszak prościej, gdyby rząd
rozwiązał naród i
wybrał inny?



Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pogarda

    lolo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Tak,ma pan rację.Ten przemysł pogardy ,w stosunku do braci Kaczyńskich funkcjonuje od lat.A już szczytem chamstwa jest powoływanie się na śp.Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przez dzicz która Go...rozwiń całość

    Tak,ma pan rację.Ten przemysł pogardy ,w stosunku do braci Kaczyńskich funkcjonuje od lat.A już szczytem chamstwa jest powoływanie się na śp.Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przez dzicz która Go obrzucała błotem.Uważam że zdradziecki mordy i kanalie,to zbyt łagodne określenia tych żydubków.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pogarda

    lolo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Tak,ma pan rację.Ten przemysł pogardy ,w stosunku do braci Kaczyńskich funkcjonuje od lat.A już szczytem chamstwa jest powoływanie się na śp.Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przez dzicz która Go...rozwiń całość

    Tak,ma pan rację.Ten przemysł pogardy ,w stosunku do braci Kaczyńskich funkcjonuje od lat.A już szczytem chamstwa jest powoływanie się na śp.Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przez dzicz która Go obrzucała błotem.Uważam że zdradziecki mordy i kanalie,to zbyt łagodne określenia tych żydubków.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo