Padalec

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Nawet nie wiedziałem, że mieszkają w moim ogrodzie. Ot, cisi sąsiedzi, czy może bardziej sublokatorzy. Poznaliśmy się dzięki wędkarzowi, który poprosił mnie o porcję dorodnych dżdżownic na przynętę. Ponoć te wiejskie lepiej rybom smakują. Wieczorem z latarką w dłoni skradałem się po trawniku i łowiłem okazy, które wypełzają z ziemi. W pewnej chwili w kręgu światła pojawiło się coś dużego i błyszczącego.
Padalec
Walcowate ciało, tępy, zaokrąglony pyszczek. Padalec. Żaden wąż, beznoga jaszczurka, która tak jak ja, wyszła na kolację. Delikatnie wyplątałem ją z trawy (jak wszystkie jaszczurki może odrzucać ogon, co nie jest miłym widokiem), zmierzyłem wzrokiem. Dorodna sztuka.

To był początek. Za chwilę znalazłem kolejną, w sumie cztery zwierzaki na powierzchni dwudziestu arów. Padalcowy raj, z którego jestem dumny. Dla takich gości rzadko i wysoko koszę trawnik. Zostawiam zapuszczone enklawy zarośnięte chwastami. Unikam rolniczej chemii. Owe padalce to rodzaj wyznacznika stanu środowiska. Są gady, to ziemia dobra, woda czysta i plony pewnie zdrowe.




Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama