Ciężkie czasy dla zaskrońca

Ciężkie czasy dla zaskrońca

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Ciężkie czasy dla zaskrońca
Usłyszałem opowiadanie, jak to dzielny mężczyzna uratował turystów przed atakiem jadowitej żmii. Gada ubił i jak na bohatera przystało, uwiecznił triumf na fotografii. Napastnik okazał się być nieszkodliwym zaskrońcem.
Ciężkie czasy dla zaskrońca
Pechowo znalazł się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze. Uciec nie zdołał i sięgnął po plan B, czyli pozorowany atak. Zwinięty niczym sprężyna głośno syczał i markował atak.

Dzieci krzyczały w niebogłosy, panie wpadły w panikę, zaś jedyny mężczyzna spełnił rycerski obowiązek. Ech, gdyby uważał na lekcjach przyrody i zechciał choć na chwilę zatrzymać wzrok na gadzie, pewnie wypatrzyłby żółte plamy na głowie. To znak rozpoznawczy zaskrońca.

Wąż, pomimo prześladowań, wciąż pospolity zwykle szybko schodzi ludziom z oczu. Jeśli nie zdoła uciec odgrywa opisane wyżej przedstawienie. Ma też plan C, czyli udawanie zdechlaka z szeroko rozwartą paszczą i wystawionym językiem. W akcie desperacji opryskuje napastnika śmierdzącą wydzieliną z kloaki. Wakacje za pasem, ludzie pędzą na łono natury. Nadeszły ciężkie czasy dla zaskrońca.



Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama