Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Kredyty we frankach to też sprawa państwa

Kredyty we frankach to też sprawa państwa

Kredyty we frankach to też sprawa państwa Kredyty we frankach to też sprawa państwa
Debata. Czy państwo powinno udzielać pomocy zadłużonym we frankach i angażować w to środki publiczne? Między innymi na takie pytanie odpowiadali wczoraj eksperci podczas konferencji zorganizowanej przez Instytut Studiów Strategicznych i Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie.
Zdaniem dr. Adama Czerniaka, głównego ekonomisty Centrum Analitycznego Polityka Insight problem frankowiczów ma przede wszystkim charakter etyczny. - Większość osób chce obarczyć banki odpowiedzialnością za wzrost rat kredytu, ponieważ istnieje powszechne poczucie, że to one zawiniły, nie podając klientom wszystkich informacji o istniejącym ryzyku - oceniał dr Adam Czerniak.

Podobnego zdania był mecenas Jarosław Piekar, specjalizujący się m.in.
w obsłudze prawnej przedsiębiorców i procesów inwestycyjnych. Zwracał uwagę, że zdecydowaną większość ryzyka związanego z kredytem w innej walucie większość banków przerzuciło na klientów. - Z opinii, które zebrałem, wynika, że nie byli oni informowani przez bank o ewentualnych zagrożeniach - tłumaczył mecenas Piekar.

Zdaniem dr. Adama Czerniaka, choć kwestia frankowiczów na razie nie jest poważnym problemem gospodarczym, nie można go lekceważyć. - Ponieważ ten problem etyczny przerodził się już w problem społeczny, a ten z kolei w polityczny. A niestety, pochopne decyzje polityczne mogą być bardzo groźne dla naszej gospodarki - zwracał uwagę dr Czerniak.

Czy zatem państwo nie powinno pomagać zadłużonym we frankach szwajcarskich? - Państwo powinno stworzyć przejrzyste reguły gry między bankami a kredytobiorcami. Dziś ta gra jest nierówna, na niekorzyść kredytobiorców - zwracał uwagę prof. Wiesław Gumała, szef krakowskiego oddziału Narodowego Banku Polskiego.

- Ciężar rozwiązania trudnej sytuacji frankowiczów musi zostać rozdzielony między banki, kredytobiorców, ale też państwo - zgodził się mecenas Piekar. Przypomniał, że w Polsce zabrakło prowadzonej przez państwo solidnej edukacji dotyczącej ryzyka zaciągania kredytów w obcej walucie. A takie istniały w innych krajach. Przykładowo - Austria przestrzegała przed kredytami walutowymi już od 2002 r., a w 2008 r. całkowicie ich zakazała.
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

III

+2 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krk (gość)  •

Co to za rasa te frankowicze? Znam fraszke o wilku ;Nosil wilk razy kilka -poniesli i wilka !tlumaczac na jezyk obecnie uzywany -chcieli Nas wy.....c : to ich wyj....o W naturze nie ma litosci

odpowiedzi (0)

skomentuj

Islandia

+13 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oby (gość)  •

Trzeba po prostu pójść w tym samym kierunku jak Islandia, osądzić i do więzień.
I prowadzić stały solidny nadzór nad przestępcami finansowymi.
No i podatek od banków oraz zakaz wliczania w koszty licencji, za znaków firmowych, nazw, barw.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Złodziej

+12 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Miś (gość)  •

Jak państwo pomaga osobom okradzinym? Ściga przestępców i osądza! Sądzę iż w tym wypadku przeszkodą w wymiarze sprawiedliwości są wielkie pieniądze bankow

odpowiedzi (0)

skomentuj