Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Seria zatruć tlenkiem węgla w Krakowie

Seria zatruć tlenkiem węgla w Krakowie

zdj. ilustracyjne zdj. ilustracyjne

zdj. ilustracyjne (© Archiwum)

O tym się mówi. Czad może być groźny dla naszego życia także w okresie letnim. W poniedziałek z jego powodu zmarła jedna osoba, a kilkanaście trafiło do szpitala
W Krakowie w poniedziałek po południu i wieczorem tlenkiem węgla zatruło się aż 13 osób. Z powodu zaczadzenia zmarła 13-letnia dziewczynka.

W poniedziałek tuż po godz. 17 dyspozytorzy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego otrzymali wezwanie na ul. Gramatyka. Czadem zatruło się tam aż 8 osób, w tym pięcioro dzieci w wieku od 3 do 12 lat. Wszyscy zostali przewiezieni do krakowskich szpitali. Na szczęście wszyscy poszkodowani mieli tylko niewielkie objawy zatrucia tlenkiem węgla.


Tyle szczęścia nie miała za to 13-letnia mieszkanka ul. Dunin-Wąsowicza. Dziewczynka zatruła się czadem około godz. 18 podczas kąpieli. Do szpitala przewieziona została w trakcie resuscytacji, ale lekarzom nie udało się jej uratować.

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze tego samego dnia przed godz. 19 kolejne cztery zespoły Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego udzielały pomocy na ul. Gromady Grudziąż. Do szpitala trafiły cztery osoby. - Lokatorki tego mieszkania zadzwoniły po pomoc, ponieważ o ulatnianiu się tlenku węgla ostrzegł je w odpowiednim momencie zamontowany w mieszkaniu czujnik.

To potwierdza, że takie urządzenie naprawdę może uratować życie, bo pamiętajmy, że czad jest bezbarwny i bezwonny, nasze zmysły go nie wyczuwają - mówi kpt. Sebastian Woźniak, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

Czujnik ostrzegający o ulatnianiu się tlenku węgla możemy kupić m.in. w marketach budowlanych. Cena takiego urządzenia najczęściej nie przekracza 100 zł.
Seria zatruć tlenkiem węgla w okresie letnim to dość rzadko spotykane zjawisko, ale nie wyjątkowe.

- Przy dużych upałach ciąg odprowadzania spalin może nie funkcjonować właściwie i może dochodzić do takich wypadków - mówi kpt. Sebastian Woźniak.

Dlatego strażacy apelują o zachowanie szczególniej ostrożności nie tylko w okresie jesienno-zimowym, kiedy dodatkowo uszczelniamy okna w swoich mieszkaniach i nierzadko zatykamy przewody wentylacyjne.

- Do zatruć najczęściej dochodzi z powodu awarii piecyka gazowego w łazience. Dlatego jeżeli któryś z domowników bierze kąpiel, to warto od czasu do czasu zapukać i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku - mówi kpt. Sebastian Woźniak.
Pamiętajmy również o tym, żeby przewody kominowe i wentylacja były sprawne.
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

i ja miałam czad w łazience

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

@@@ (gość)  •

Całe szczęście, że kupiłam (namówiono mnie..na kupno czujnika). W czasie największych upałów ok. godz. 15-ej czujnik 2 x zadziałał. Zadzwoniłam do Przew. Wspólnoty.No cóż.... nóż się otwiera na Jej wyjaśnienia i reakcję. Nie chodzi o mnie bo mam czujnik. Najwyżej jak zacznie wyć przerywam mycie naczyń czy przerywam kąpiel i już. Ale sąsiedzi nie mają czujników.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Proste zasady

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Chemik (gość)  •

1) Powinien być zakaz pieców z otwartą komorą spalania w pomieszczeniach typu kuchnia, łazienka tam gdzie ludzie przebywają dłużej niż 5 minut.
2) W pomieszczeniu z piecem gdzie jest piec z otwartą komorą obowiązkowy czujnik CO.

odpowiedzi (0)

skomentuj

czad

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maciek 56 (gość)  •

Zaden czujnik nie pomoże jak się nie czyści kanałów wentylacyjnych z pajęczyn i innego dziadostwa.

odpowiedzi (0)

skomentuj

czad

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mik (gość)  •

czad zabije każdego,kto niewłaściwie korzysta z łazienki.otwarte drzwi lub uchylone okno.czujnik CO.i wtedy tzw cofka nie zabije nikogo.przy takich upałach,zmianach cisnienia trzeba uważać!

odpowiedzi (0)

skomentuj