Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Nasi drodzy urzędnicy

Nasi drodzy urzędnicy

Podhale. Największe miasta w regionie nie żałują pieniędzy na administrację. W czołówce krajowego rankingu najdroższych urzędów są Nowy Targ i Zakopane.
Mieszkaniec Nowego Targu w poprzednim roku na utrzymanie gminnych urzędników wydał 441 złotych. To spora suma, ale nowotarżanie i tak nie powinni narzekać. Sąsiedzi zza miedzy - mieszkańcy Zakopanego - na pracowników swojego magistratu wydają jeszcze więcej.

Obydwa podhalańskie miasta są w krajowej czołówce, jeśli chodzi o koszty administracji publicznej.

Wydatki administracyjne podliczył samorządowy tygodnik "Wspólnota".
W swoim rankingu podaje, ile Polacy wydają na pracowników poszczególnych gmin i starostw. Okazuje się, że w wielu przypadkach to właśnie mieszkańców Podhala kosztuje proporcjonalnie najwięcej utrzymanie lokalnych urzędników.

Najdroższe Zakopane
Najgorzej pod tym względem wypada Zakopane. Tylko w zeszłym roku przeciętny zakopiańczyk wydał na utrzymanie magistratu 463 zł (drugi najwyższy wynik w Polsce w kategorii miast o liczbie ludności 20-30 tysięcy).

Do tego trzeba doliczyć ponad 111 zł na funkcjonowanie administracji powiatu tatrzańskiego (też jednego z droższych w Polsce).

- Łącznie wychodzi, że każdy z nas płaci w podatkach na lokalnych urzędników po 574 złote - mówi zaskoczona Maria Pęksa, mieszkanka Zakopanego. - To pieniądze, za które powinniśmy być traktowani jak pracodawcy tych ludzi. A jakoś, gdy wchodzę do urzędu, wciąż tak się nie czuję.

Nieco mniej na administrację wydają mieszkańcy Nowego Targu. Średnia roczna kwota na jednego jest o 20 zł niższa od tej pod Giewontem. Z drugiej strony trudno nie zauważyć jednak, że Nowy Targ to miasto wydające na administrację najwięcej ze wszystkich ponad 30-tysięcznych miast w naszym kraju.

- Nasz wynik faktycznie nie jest powodem do dumy - przyznaje Grzegorz Watycha, burmistrz Nowego Targu.

- To, że tak dużo wydajemy na administrację, jest zasługą mojego poprzednika. Od kiedy objąłem urząd, staram się zmniejszać wydatki. Chociażby moi zastępcy zarabiają mniej niż ludzie, którzy zasiadali wcześniej na ich stanowiskach. Myślę, że już w rankingu za 2016 rok będzie dużo lepiej. Wówczas oszczędności będą większe - dodaje burmistrz Watycha.

Będą cięcia
Cięcia wydatków na administrację zapowiada więcej gmin na Podhalu. Są i takie, które już wdrożyły je w życie. Przykładem jest Biały Dunajec (powiat tatrzański). Tamtejszy samorząd przez ostatni rok tak mocno ograniczył koszty zarządzania gminą, że z 259. miejsca w rankingu za 2013 rok awansował na 63. lokatę w najnowszym notowaniu "Wspólnoty" za 2014 (im wyższe miejsce, tym niższe wydatki - przyp. red.).
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się