Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Cudowna moc Madonny

Cudowna moc Madonny

1/3

(© Fot. Marian Lewicki)

Religia. Mieszkańcy modlą się przed obrazem Matki Bożej Paczółtowickiej od XV wieku. Wierzą, że tu wyproszą łaski. W tym roku obraz pierwszy raz opuścił parafię. Jest eksponowany w Europeum, w oddziale Muzeum Narodowym w Krakowie. Zachwyca krakowian i turystów.
Niemal w każdym domu w Paczółtowicach jest obrazek Madonny z miejscowego kościoła. Mieszkańcy uważają jej obraz za cudowny. Tu wznosili swoje modły podczas pacyfikacji wioski i uważają, że Maryja ocaliła wszystkich skazanych na śmierć.

To był 1944 rok. Niemcy organizowali pacyfikację wioski. Spędzali połowę mieszkańców od dzieci po starców. - Ustawieni pod murem kościelnym gorliwie się modlili. A Niemcy szykowali karabiny maszynowe. Parafianie opowiadali mi, że wszystko było gotowe i nagle przyszło ocalenie. Z Krzeszowic przyjechał Niemiec, który zaręczył, że ci ludzie są niewinni, i zostali zwolnieni - mówi ks. Ryszard Pałka, proboszcz z kościoła pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Paczółtowicach. Wszyscy wierzą, że to Matka Boża ocaliła ludzi.

- Skazani na rozstrzelanie stali i odmawiali różaniec, oddali się w opiekę Maryi, śpiewali "Pod Twoją obronę" - mówi Eulalia Marzec, która wiele razy słyszała tę historię.

Sołtys wioski Andrzej Furmanik zaznacza, że te wydarzenia upamiętniają dwie tablice umieszczone w kościele. - Jedna jest przy ołtarzu, druga przy wejściu do kościoła - mówi sołtys Furmanik.

Mieszkańcy opowiadają wiele takich historii. Mówią o Madonnie: nasza Matka Boża Paczółtowska. - O łaskach za wstawiennictwem naszej Maryi słyszymy od zawsze. Jedni mówią o uzdrowieniu z choroby oczu, nóg. To historie jeszcze z czasów wojennych, ale jest też taka z listopada 1997 roku. Wówczas w Czernej ciężarówka najechała na autobus. Dwie młode dziewczyny zostały bardzo ciężko ranne. Wiele osób modliło się o nie do naszej Matki Bożej i wierzymy, ze to ona je ocaliła. Dziś normalnie żyją, pracują - mówi pani Eulalia.

Ksiądz proboszcz dodaje, że ludzie uważają też, że cudowna moc Maryi chroni ich przed anomaliami pogodowymi, że otula ich swoim płaszczem. W środy odprawiają nowennę do swojej Madonny.

Teraz obraz trafił do Krakowa. Tam rozsławia wioskę Paczółtowice. Pozwolił przypomnieć także o zabytkowym XV-wiecznym kościele, który jest jedną z najcenniejszych świątyń na Szlaku Architektury Drewnianej Małopolsce. Według proboszcza obraz trafił tu z poprzedniego kościoła paczółtowickiego.

- Nie wiemy, kto go namalował. Wiemy natomiast, że jego fundatorem był prawdopodobnie dawny dziedzic wsi Jan Paczółtowski herbu Topór - mówi ks. Ryszard Pałka.

Znawcy sztuki mówią, że Matka Boska z Dzieciątkiem z tutejszego kościoła pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny jest jednym z najpiękniejszych wizerunków maryjnych gotyckiego malarstwa tablicowego w Małopolsce. To dlatego zabrali Madonnę na wystawę "Cudowna moc sztuki". Zainicjowała ją Lilianna Sonik, pomysłodawczyni projektu "Cudowna moc bukietów", realizowanego z okazji Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

- Trudno nam było rozstać się z obrazem. Do tej pory nigdy nie opuszczał parafii - mówi ks. Ryszard.
Obraz jest namalowany temperą na desce lipowej. Powstał w latach 1460-1470. Początkowo stanowił główną scenę gotyckiego tryptyku. Obok Maryi były przedstawiania dwóch świętych Barbary i Katarzyny. Dziś gotycki obraz jest ozdobą barokowej nastawy ołtarza głównego.

Wizerunek przedstawia Maryję z Dzieciątkiem stojącą na łące pełnej kwiatów i ziół. W tle są gorejące drzewa. Otaczają ją promienie słońca, a u stóp ma księżyc. Dopełnieniem obrazu są dwa małe anioły w górnych narożach, trzymające banderole z tekstem antyfony maryjnej. Badacze sztuki dopatrują się wielu znaczeń tego wizerunku: nawiązania do symboliki "ogrodu zamkniętego", wizji apokaliptycznej z Objawienia św. Jana lub bezpośrednio do patronki kościoła - Królowej Nieba i Ziemi.
Przygotowania do wypożyczenie obrazu z Paczółtowic trwały od marca tego roku. Proboszcz jest przekonany, że zainteresowanie obrazem było także sprawą Madonny.

- Sama w ten sposób o siebie zadbała, bo po wyjęciu z ołtarza okazało się, że obraz zaczynają niszczyć drewnojady. Nie wiedzieliśmy tego, pewnie długo nikt by tam nie zaglądał, a obraz by niszczał. Muzeum oddało go najpierw do konserwacji. Ponadto zrobiono nam kopie obrazu i mamy ją teraz w kościele. A w październiku Madonna wróci na swoje miejsce - dodaje kapłan.

Parafia liczy 950 osób. To mieszkańcy trzech wiosek Paczółtowic oraz Dębnika i Żar. Mieszkańcy mówią, że obraz i drewniany kościółek przyciągają do wsi rzesze turystów. Przyjeżdżają indywidualnie, ale pojawia się też wiele grup z różnych parafii i stowarzyszeń. Dla nich kościół jest otwierany od czwartku do soboty w godz. 9-18 i w niedzielę między mszami od 12 do 16. Na zainteresowanych historią kościoła czeka przewodnik.

- Turystów mamy coraz więcej. Najpierw przyjeżdżali ze względu na nasz kościół, z czasem dodatkowo zaczęły przyciągać ich pola golfowe. Mieszkańcy prowadzą gospodarstwa agroturystyczne i mają gości zarówno latem, jak i zimą - mówi sołtys.
Teraz jednak turyści nie mogą oglądać oryginału obrazu w świątyni. Jest kopia, którą na pierwszy rzut trudno odróżnić od oryginału.

- Obcym pewnie trudno się zorientować, że to kopia. My wiemy, nie tylko dlatego, że proboszcz nas poinformował. Poznajemy po tym, że na kopii Matka Boża i Jezus nie mają koron. Na oryginalnym obrazie mają. Był koronowany przez kardynała Franciszka Macharskiego w 2001 roku - dodaje pani Eulalia.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się