II FORUM PRZEDSIĘBIORCÓW MAŁOPOLSKI. Cyfryzacja to...

II FORUM PRZEDSIĘBIORCÓW MAŁOPOLSKI. Cyfryzacja to konieczność. Na razie tylko raczkujemy.

Grzegorz Skowron

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

W II Forum Przedsiębiorców Małopolski „Dziennika Polskiego” uczestniczyło 250 osób. Kolejne już na wiosnę przyszłego roku.
1/45
przejdź do galerii

W II Forum Przedsiębiorców Małopolski „Dziennika Polskiego” uczestniczyło 250 osób. Kolejne już na wiosnę przyszłego roku. ©Fot. Anna Kaczmarz

II FORUM PRZEDSIĘBIORCÓW MAŁOPOLSKI. W najbliższych latach państwo i samorząd będą wspierać nowoczesne technologie miliardami euro.
Czy przedsiębiorcy boją się cy­fryzacji? Dlaczego tak rzadko korzystają z nowoczesnych technologii informatycznych? Jakie są powody fiaska dotychczasowych działań w zakresie przeniesienia do internetu usług administracji publicznej? Kiedy rzeczywiście cyfryzacja ułatwi nam codzienne życie?

To tylko niektóre z pytań, na jakie próbowali znaleźć odpowiedź uczestniczy II Forum Przedsiębiorców Małopolski – wczoraj w centrum EXPO Kraków.
Konferencję pod hasłem „FIRMA 2.0 – Jak działać i rozwijać biznes w cyfrowej Małopolsce” zorganizował „Dziennik Polski”. Partnerami forum byli: spółka Soneta oferująca system enova365 dla biznesu, Krakowski Park Technologiczny, Targi w Krakowie oraz Orlen.

To zbyt skomplikowane

Diagnoza obecnej sytuacji nie nastraja do optymizmu – przedsiębiorcy boją się cyfry­zac­ji, a urzędy nie nadążają za rewolucją technologiczną.

Janusz Kowalski, prezes Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości, twierdzi, że 80–90 proc. rzemieślników kontaktuje się z urzędami w sposób tradycyjny. Według niego dla takich przedsiębiorców przyswojenie nowoczesnych technologii, robienie przelewów przez in­ternet i rozliczanie się w ten sposób z ZUS i skarbówką to poważny problem.

Andrzej Zdebski, prezydent Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, przyznaje, że spotyka się z kontrahentami, którzy nie godzą się na przesłanie faktury przez interent, tylko żądają, by przywiózł ją kierowca. Jego zdaniem należy wszystkich nauczyć posługiwania się nowymi narzędziami, ale na ich powszechne stosowanie trzeba jeszcze długo poczekać.

– Nie ma już firmy, w której nie ma komputera, postęp jest naprawdę duży, bo na początku lat 90. mieliśmy centralę telefoniczną na korbkę – podkreśla Marek Malec, wiceprezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych. Przyznaje jednocześnie, że pokonanie barier mentalnych u 50- i 60-latków jest niezwykle trudne.

Rafał Brzoska, prezes firm Integer i InPost, twierdzi, że mówimy o barierach, bo to dla nas wygodne. Jego zdaniem nadszedł najwyższy czas na decyzję, dzięki której Polska będzie wyznaczać trendy rozwoju nowoczesnych technologii, a nie tylko gonić za nimi.

Do odważnych planów jest jednak daleko. – Kiedyś to firmy dawały kontakt z nowoczesnymi technologiami, teraz 36 proc. ankietowanych pracowników twierdzi, że w domu ma do nich lepszy dostęp niż w pracy – mówi Jadwiga Wojtas, dyrektor ds. produkcji i rozwoju systemu nova365 z firmy Soneta. Jej zdaniem cyfryzacja to konieczność, więc liderzy biznesu muszą być także liderami cy­fryzacji.

E-PUAP to porażka

Co jakiś czas administracja publiczna chwali się takimi tytułami. Jej największy projekt – Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej – to jednak porażka. W praktyce korzystanie z E-PUAP ogranicza się do kontaktów między urzędnikami, zaledwie 5 proc. użytkowników to obywatele i przedsiębiorcy.

– Problemem polega na tym, że wprawdzie 90 proc. spraw wpływa elektronicznie, ale też tyle samo papierowo. To chyba brak zaufania do e-dokumentów, choć w obsłudze bankowej praktycznie przenieśliśmy się do internetu – zauważa marszałek Małopolski Marek Sowa.

Wiceminister administracji i cyfryzacji Roman Dmowski podkreśla, że system E-PUAP jest dopiero kończony, a nowa jego odsłona będzie bardziej przyjazna dla użytkowników.

– E-PUAP to jest tragedia, to trzeba pokazywać na uczelniach, jak nie powinno się robić projektów informatycznych – ocenia Rafał Brzoska. – On jest źle zrealizowany. Może musimy przejść okres raczkowania, ale z punktu widzenia ułatwień życia to znakomity pomysł – mówi Marek Valenta z Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

CYFROWA MAŁOPOLSKA

WYDATKI. Szerokopasmowy internet – 1 mld euro, nowoczesne e-usługi – 1 mld euro,podnoszenie kompetencji cyfrowych obywatel – 200 mln euro.

PORTAL PODATKOWY. Będzie gotowy w przyszłym roku, ma służyć nie tylko do składania deklaracji podatkowych, ale też do wymiany informacji między urzędami oraz izbami skarbowymi.

E-PUAP. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zapowiada, że nowa Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej będzie bardziej przyjazna dla użytkowników.

POLECONY LIST ELEKTRONICZNY. Nowa forma komunikowania ma sprawić, że obywatel i urząd będą pewni, żepismo dotarło do adresata za pomocą poczty elektronicznej.

ZMIANA PRAWA. Nowe regulacje mają zapewnić wiekszą ochronę prywatności korzystających z usług elektronicznych, ale z drugiej strony nie powinny zwiększać obowiązków przedsiębiorców. Resort administracji zapowiada też takie zmiany prawa, które będą ograniczać papierowy obieg dokumentów. (GEG)

CYFROWA POLSKA – PLANY

MAŁOPOLSKI SYSTEM INFORMACJI MEDYCZNEJ to pilotaż w siedmiu szpitalach, ale ma być wprowadzony we wszystkich. System pozwoli na wymianę informacji o historii leczenia pacjentów.

MAŁOPOLSKA CHMURA EDUKACYJNA to system zajęć prowadzonych wirtualnie z wykorzystaniem wiedzy naukowców z najlepszych uczelni. W zajęciach uczestniczą uczniowie 21 szkół, docelowo będzie ich 200.

WYDATKI: 41,5 mln euro – rozwój rejestrów geodezyjnych, 41 mln – system informacji medycznej, 33,75 mln – rozwój elektronicznej administracji, 12,5 mln – rozwój e-usług w zakresie edukacji i nauki, 11,25 mln – udostępnianie zasobów kultury i nauki. (GEG)

POSTĘP JEST DUŻY
MAREK MALEC, wiceprezes Małopol­skiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych:

– Strona WWW, skrzynka mailo­wa, komórka – to i tak rewolucyjne zmiany technologiczne dla małych firm, gdzie wiek 50–60 lat jest naturalny. Przy barierach mentalnych postęp jest naprawdę duży. Jeśli pojawią się nowe rozwiązania technologiczne, przedsiębiorcy je zaakceptują, ale pod warunkiem, że będą one dla nich korzystne. Jestem spokojny, ludzie nie są głupcami, będą reagować na potrzeby rynku.

OSTROŻNIE Z POSTĘPEM
ANDRZEJ ZDEBSKI, prezydent Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie:


– Jestem sceptyczny wobec takich haseł jak innowacyj­ność, bo np. Intel nie został kiedyś uznany za firmę innowacyjną. Postęp? Tak, ale ostrożnie, powoli. Trzeba wszystkich nauczyć posługiwania się nowymi narzędziami, ale droga daleka i znajdą się tacy, u których stare przyzwyczajenia będą długo obowiązywały. Nie wolno zapominać, że nowoczesne mają czemuś służyć. Nie wystarczy mieć strony WWW, to dziś już nic nie znaczy.

SKOŃCZYĆ Z FRAZESAMI
RAFAŁ BRZOSKA, prezes Integer SA i InPost:


– To jest dobry czas, by podjąć decyzję, czy Polska ma gonić trendy, czy je wyznaczać. Sony właśnie pokazało okulary, po założeniu których widać, co jest za zakrętem. Dlaczego dokładamy kolejne miliony do górnictwa, a nie inwestujemy w nowoczesne technologie. Postawmy choćby na drony. Takich gałęzi gospodarki, które mogłyby decydować o rozwoju Polski, jest mnóstwo. Na razie nowoczesne technologie to wyświechtane frazesy.

TO DOPIERO POCZĄTEK
ŁUKASZ ŚWIERZEWSKI, Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego:


– Bariera mentalna w załatwianiu spraw przez internet jest nie tylko po stronie klientów, ale i urzędników. Może nawet w urzędach jest ona większa, bo pracuje tu dużo osób w wieku 50+. Potrzebna jest edukacja. Ludzie muszą się przyzwyczaić, że e-usługi w administracji są i że one są dobrej jakości. To początek. Np. dopiero w lipcu tego roku wprowadzono przepisy ułatwiające załatwianie spraw przez internet.

E-USŁUGI BEZ POPYTU
JERZY CYWICKI, dyrektor Wydziału Informatyki Starostwa Powiatowego w Krakowie:


– Po co robimy te całe e-usługi? Bo jest popyt? Przecież nie ma popytu na e-administrację. Połowa spraw, która wpływała do nas przez E-PUAP to były pomyłki. E-usługa jest tak skomplikowana, zniechęca do korzystania z niej, więc ludzie wolą przynieść papier i zdobyć pieczątkę. A wszystko powinno być tak proste jak obsługa tableta, z którym dziecko radzi sobie, przesuwając paluszek. Obecny E-PUAP nie spełnia tych wymogów.

UCZ SIĘ, GŁUPCZE
MAREK VALENTA, prezes oddziału Polskiego Towarzystwa Informatycznego w Krakowie:


– Kiedyś mówiono: ekonomia głupcze, teraz powinno to być hasło: uczenie się głupcze, uczenie się. Może najmniej trzeba edukować dzieci i wnuki, którym łatwo przychodzi oswojenie z nowoczesnymi technologiami, ale osoby obecnie czynnie zawodowo, starsze nie nadążają za zmianami technologicznymi, więc muszą poświęcać dużo więcej czasu na edukację informatyczną. (GEG)

grzegorz.skowron@dziennik.krakow.pl

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama