Trudne początki Karty Dużej Rodziny

Trudne początki Karty Dużej Rodziny

Grzegorz Skowron

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Na kolei bilet rodzinny PKP Intercity daje większą oszczędność niż Karta Dużej Rodziny
1/2
przejdź do galerii

Na kolei bilet rodzinny PKP Intercity daje większą oszczędność niż Karta Dużej Rodziny
©Andrze Banaś

Pomoc. - Nieważne, ile dostaniemy zniżek, istotna jest ich jakość - mówi Paweł Woliński ze Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". W Krakowie najważniejsze są darmowe bilety MPK
- W urzędach gmin złożono już ćwierć miliona wniosków, wydaliśmy 75 tysięcy Kart Dużej Rodziny, choć od ich ustanowienia minęło zaledwie kilka tygodni - chwali się minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Za sukces uważa też to, że do współpracy przystępuje coraz więcej firm oferujących zniżki dla rodzin z co najmniej trójką dzieci.

Wczoraj w Krakowie minister podpisał umowy z kolejnymi partnerami. To m.in. Świat Książki, Play, Scanmed, Medicor 3 i Zamek Królewski na Wawelu. - Wierzę, że to zainspiruje kolejnych do włączenia się w pomoc rodzinom - podkreśla minister pracy.

- Należy się z tego cieszyć. Jednak większe znaczenie niż liczba zniżek, które zostaną zaoferowane rodzinom z dziećmi, ma ich jakość - mówi Paweł Woliński, członek zarządu Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus". Jako przykład absurdu funkcjonującego w ramach Karty Dużej Rodziny podaje ceny biletów na pociągi PKP Intercity.

- Mam czwórkę dzieci. Za przejazd z Warszawy do Krakowa musiałbym zapłacić tysiąc złotych, dzięki karcie cena spada do 750 złotych, tyle że już od dawna funkcjonuje bilet rodziny, który kosztuje 660 złotych - opowiada Paweł Woliński. Zwraca też uwagę, że np. jedna z sieci handlowych daje zniżkę na zakupy, ale nie sumuje się ona z bonifikatami z programu lojalnościowego, z których ktoś wcześniej korzystał.

Przedstawiciel dużych rodzin zwraca uwagę, że nadal większość z nich żyje na granicy ubóstwa, a najważniejsza jest pomoc w codziennych wydatkach. Potwierdza to prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. - Najważniejsze jest to, że w ramach naszej karty są bezpłatne przejazdy komunikacją miejską - twierdzi prezydent. Dodaje, że drugi istotny element to dodatkowe punkty przy rekrutacji do przedszkoli, w których miejsc jest za mało. - Reszta to dodatek - mówi Jacek Majchrowski.

Pewną trudność korzystającym ze zniżek przysługujących krakowskim rodzinom z dziećmi może sprawiać to, że trzeba mieć dwie oddzielne karty.

Jedna jest od dawna wydawana przez gminę i uprawnia do bezpłatnej komunikacji, zniżek w miejskich instytucjach oraz lokalnych firmach handlowych i usługowych. Drugą zaczęto wydawać teraz. Uprawnia do zniżek w firmach, z którymi umowę podpisał resort pracy. Samorządowe karty wprowadziło około 12 proc. gmin, rząd liczy, że wraz z jego kartą będzie ich coraz więcej.

Czytaj także

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dla kogo te ulgi?!

    Matka trójki dzieci (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Liczyłam, że syn - który dostał sie na studia do Krakowa - będzie mógł korzystać z darmowej komunikacji. NIESTETY - karta Ogólnopolska nie daje równych uprawnień mieszkańcom wsi i dużych miast!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdura

    mieszkaniec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Karta 3+ wydawana przez gminy które podpisały umowę wcale nie dają zniżek takich jak mają mieszkańcy Krakowa,a przecież wszyscy jeżdżą do Krakowa do kina i korzystają z innych atrakcji i tam...rozwiń całość

    Karta 3+ wydawana przez gminy które podpisały umowę wcale nie dają zniżek takich jak mają mieszkańcy Krakowa,a przecież wszyscy jeżdżą do Krakowa do kina i korzystają z innych atrakcji i tam zostawiają pieniądze. Kupując w sklepach ,na placach i ucząc się.Więc pan Kamysz podpisuję umowy ale tylko dla zameldowanych w Krakowie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A kiedy Powiat wyda trzecią kartę?

    Lukasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Prawdziwą ulgą byłaby jedna karta (ogólnopolsko-mejsko-wiejska). W ten sposób gdzie człowiek nie pojedzie z rodziną byłby spore ulgi. Tak to jest lans polityczny w ministerstwie i na poziomie...rozwiń całość

    Prawdziwą ulgą byłaby jedna karta (ogólnopolsko-mejsko-wiejska). W ten sposób gdzie człowiek nie pojedzie z rodziną byłby spore ulgi. Tak to jest lans polityczny w ministerstwie i na poziomie lokalnym. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rozwalcować

    krakus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    - Najważniejsze jest to, że w ramach naszej karty są bezpłatne przejazdy komunikacją miejską - twierdzi prezydent. Dodaje, że drugi istotny element to dodatkowe punkty przy rekrutacji do...rozwiń całość

    - Najważniejsze jest to, że w ramach naszej karty są bezpłatne przejazdy komunikacją miejską - twierdzi prezydent. Dodaje, że drugi istotny element to dodatkowe punkty przy rekrutacji do przedszkoli, w których miejsc jest za mało. --Zamiast wybudować nowe przedszkola znowu będzie żerowanie na mniej licznych rodzinach. Ci, co sobie jakoś radzą, pracują i liczbę dzieci dostosowują do możliwości finansowych jak zawsze dostaną w zadek, bo jest im "za dobrze". ..

    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ano właśnie

    izolda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Czy jest jedno nieprzyjęte do przedszkola dziecko, czy czworo, to z pracy rezygnuje jedn rodzic. Tylko że jedynak zająłby zaledwie jedno miejsce w przedszkolu, a wielodzietniacy zajmują cztery...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wielodzietniacy

    SteFun (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Więc wielodzietnym powinno państwo płacić wynagrodzenie za prowadzenie (opiekę) domowego przedszkola. Wszyscy by na tym zyskali.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo