Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Eksmitowana rodzina wciąż na walizkach

Materiał płatny Eksmitowana rodzina wciąż na walizkach

(© Adam Wojnar)

Rodzina Pielków w mieszkaniu zastępczym przy ul. Felińskiego
Kontrowersje. Rodzina Pielków przez najbliższe pół roku poczeka na wyrok sądu w wynajętych przez miasto mieszkaniach.

Pozostała część artykułu dostępna jest tylko dla abonentów

Zostało jeszcze 96% treści

Wykup dostęp Mam abonament

Reklama
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Niekompetentny artykuł

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

altonia (gość)  •

Artykuł jest na żenująco niekompetentnym poziomie. Brak elementarnych informacji: jaki duży był dom i w jakim stanie technicznym oraz jaka duża była działka. Brak fotografii domu przeznaczonego do wyburzenia natomiast widzimy małego bobasa z rodziną w tle. Dlaczego wzruszyć nas ma fakt, że tego dnia "dziecko nie zjadło ciepłego posiłku". - Są w końcu bary mleczne, życzliwi sąsiedzi itp. Jeśli opiekunowie owego dziecka od ok. 10. lat zajmowali się spekulowaniem ile można zyskać na tym wywłaszczeniu i doprowadzili do takiej przymusowej sytuacji - to ich wina. W końcu właściciele innych okolicznych działek jakoś się dogadali w tej sprawie z urzędami i poznikali z terenu inwestycji . Rzetelne dziennikarstwo wymagałoby odniesienia się do tych poprzednich przypadków. Nie przesądzam jak wyglądała ta konkretna sytuacja ale np. na wywłaszczaniu działek pod "Zakopiankę" właściciele gruntów b. dobrze zarobili i znacząco ponieśli swój standard życia zamieszkując w nowym miejscu. Dodatkowo wracając do bohaterów artykułu - wynajem miejsca pod reklamę w pasie drogowym prawdopodobnie był w tym przypadku niezgodny z prawem... Jakoś nie jestem skłonna pochopnie współczuć tym ludziom (ani żadnym innym), którzy usiłują wydrzeć zawyżone odszkodowania (za co wszyscy zapłacimy z podatków) i zablokować ważne dla wszystkich rozwiązania techniczne. Autorka artykułu usiłuje wymusić na czytelniku współczucie - ale chyba jednak brakuje jej rzetelnych argumentów. Ten artykuł i ta sytuacja to dla mnie przykład zwykłej hucpy. Proszę o rzetelne i konkretne kontrargumenty jeśli nie mam racji.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Samo życie.

+8 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotr (gość)  •

To są dorośli ludzie! Od 10 lat wiedzieli, że w miejscu, gdzie stał ich dom będzie budowana nowa droga, od czterech lat w odległości 100m stanęła budowa ul. Lema, wiec doskonale wiedzieli, że to tylko kwestia czasu i będą musieli opuścić swój dom. Czekali do ostatniej sekundy licząc na dużo większe odszkodowanie niż 1,4 mln zł. Każdy człowiek chce więcej ale dojrzałość życiowa musi iść w parze z rozsądkiem, za ten dom nigdy wżyciu w obecnych warunkach nie dostali by więcej, być może w 2007 roku podczas boomu budowlanego nie teraz. Prawie 1,5 mln na trzy rodziny oznacza trzy mieszkania ok. 60-70 metrów, czy to mało? Mogli iść do sądu i walczyć o wyższe odszkodowanie, postawili na hucpę, licząc na cud. A cuda w dzisiejszym świecie bardzo rzadko się zdarzają... Inwestycja drogowa jest dla Krakowa niezbędna, a że los kazał im się przenieść ...takie jest życie szanowni państwo! Co do dziennikarzy, którzy płaczą nad losem "podobno bezdomnych rodzin wysiedlanych z ul. Mogilskiej, oni nie są bezdomni w pewnym sensie, sami sobie ten los zgotowali, były inne rodziny, które przyjęły ofertę. Zachłanność bywa przewrotna.

skomentuj

Zachłanni

+4 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

DziadzioTomek (gość)  •

Zadowoli ich odszkodowanie z którego da się kupić 3 domy (dla każdej zamieszanej rodziny).

odpowiedzi (0)

skomentuj

samo życie.

+3 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maciek 56 (gość)  •

O życiu i jego realiach to ty chyba nie masz najmniejszego pojęcia.Idz do sadu to sie o tym przekonasz.Dziś wywalają ich a jutro może ciebie lub mnie na mocy spec ustawy drogowej.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama