Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Małe sądy mogą wrócić

Małe sądy mogą wrócić

Sejm uchwalił wczoraj obywatelski projekt ustawy, na mocy której mają być przywrócone najmniejsze sądy rejonowe zlikwidowane przez Jarosława Gowina. Przeciwko temu samotnie głosowała Platforma Obywatelska, która zapowiedziała, że będzie poprawiać ustawę w Senacie.

Fot. Ingimage

SEJM. Reforma sądownictwa Jarosława Gowina padła pod sejmową większością. Może ją jeszcze uratować prezydent Bronisław Komorowski. I zapewne to zrobi.

Ale to nie wyższa izba parlamentu może uratować reformę poprzedniego ministra sprawiedliwości.
Los małych sądów, a właściwie tego, czy powrócą do nich prezesi, leży w rękach prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jeśli zawetuje ustawę, zmiany wprowadzone z początkiem tego roku zostaną zachowane, bo opozycja i PSL nie mają razem 3/5 głosów w Sejmie. Wczorajsze 231 wskazań za wyrzuceniem do kosza reformy sądownictwa wystarczy co najwyżej do odrzucenia senackich poprawek, ale nie prezydenckiego weta.

Czytaj nasz komentarz >> 




Sygnały płynące już wczoraj z Kancelarii Prezydenta dają podstawy przypuszczać, że Bronisław Komorowski ustawy nie podpisze. Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek przypomniała, że od początku prezydent krytycznie oceniał naprawienie ministerialnego rozporządzenia sejmową ustawą.


- To bardzo zła praktyka, polegająca, niestety, na psuciu systemu prawnego państwa. Prezydent podkreślał, że tego typu praktyka wydaje się praktyką nieodpowiedzialną - oceniła Joanna Trzaska-Wieczorek. Nie odpowiedziała jednak, czy Bronisław Komorowski zawetuje ustawę przywracającą sądy.


- Nie sądzę, aby prezydent złożył podpis pod tak kuriozalną ustawą. Jeszcze jest daleka droga, żeby ona weszła w życie, ale gdyby tak się stało, to wymiar sprawiedliwości byłby w dużej części sparaliżowany - komentował tuż po głosowaniu w Sejmie Jarosław Gowin.


- Źle by się stało, gdyby ta ustawa pozostała w obecnym kształcie - ocenił inny były minister sprawiedliwości, profesor Zbigniew Ćwiąkalski. - Odwracanie reorganizacji sądów ma charakter prestiżowy dla małych środowisk lokalnych, powiatów i dla niektórych ugrupowań politycznych: dla PSL to walka o ich tradycyjny elektorat, a dla pozostałych partii to okazja, by pokazać Platformie, że musi się z nimi liczyć - dodaje prof. Zbigniew Ćwiąkalski.


Bolesław Kot, prezes komitetu społecznego "Sąd Rejonowy - w Miechowie!", mówił wczoraj "Dziennikowi Polskiemu": - Na pewno jest to dobra wiadomość dla miechowskiego środowiska. Uważam, że jeżeli są powiaty, to niech mają sądy. Natomiast wolę na razie za bardzo się nie cieszyć i poczekać na ostateczny rozwój sytuacji.


Chociaż podczas wczorajszej debaty w Sejmie rząd i przedstawiciele Platformy przekonywali, że żaden z 79 sądów nie został zlikwidowany i że obywatele nie stracili dostępu do wymiaru sprawiedliwości, zwolennicy odwołania reformy Jarosława Gowina wiedzieli swoje. - To było bardzo nieuczciwe, co zrobiła Platforma Obywatelska rękoma ministra Gowina, że tym najbardziej wykluczonym ludziom, którzy i tak mają pod górkę, zabrała dostęp do wymiaru sprawiedliwości - powiedział po głosowaniu rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek.


Politycy Prawa i Sprawiedliwości uznali z kolei, że w tym głosowaniu zwyciężył rozsądek, choć tradycyjnie podkreślali, że rząd się sypie.


Jednak wszystko wskazuje na to, że koalicja PO-PSL przetrzyma i ten kryzys wywołany tym razem przez ludowców broniących - jak twierdzą - małych sądów, choć w praktyce prestiżu i stanowisk prezesów w tych jednostkach. - Premier od początku wiedział, że w tej sprawie jesteśmy różni i poszanowanie tej różnicy od początku było - stwierdził szef klubu PSL Jan Bury. Rozpadu koalicji nie wróży nawet to, że po przegranym głosowaniu Donald Tusk zdenerwowany wybiegł z Sejmu.
1 »
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obywatel (gość)  •

sądy do likwidacji! zwłaszcza w takich małych miastach...porażka, tam przestępca może być lepiej traktowany jak poszkodowany..

odpowiedzi (0)

skomentuj

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polaczek (gość)  •

Każda zmiana jest dobra która ten rynsztok będzie prowadziła do normalności.Ja w normalne prawo które służy obywatelowi wierzyłem że przyjdzie w latach '70-siątych i'80-siątych.Potem czekałem że to nastąpi.Miałem nadzieje na pozytywne zmiany gdy Lech Wałęsa chciał zebrać wszystkich prawników i stworzyć przepisy prawa które będą kompatybilne z realiami Polaki po 1990r.Pamiętam jak konusy zrobiły z niego głupka(napuszczając na niego prawników) że chce cokolwiek zmieniać.Dzisiaj pierwsi krzyczą że prawo jest złe

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama