Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Wigor jaszczura

Wigor jaszczura

Każdy z urodziwych samców to wcielony furiat. Dobrze, że piętnastocentymetrowej długości.

Grzegorz Tabasz: LEŚNY DZIENNIK

Nie wytrzymał nerwowo i zaszeleścił w suchej trawie. Popełnił błąd, a za chwilę kolejny: uciekł na złamany konar, który wisiał tuż nad powierzchnią wody. Pułapka bez wyjścia, gdyż zastawiłem mu jedyną, optymalną drogę ucieczki, a jaszczurki zwinki nie znoszą kąpieli. Szczególnie jeśli dopiero co wygrzewały się na słońcu.

Mogłem sobie pozwolić na komfortową sesję zdjęciową, ponieważ mój model nie miał wielkiego wyboru.

Z przodu, z góry, profilu. Zniecierpliwiony, od czasu do czasu wystawiał rozdwojony języczek. Na ubitej ziemi nie dałby mi najmniejszych szans – spłoszony, znika na długie kwadranse w podziemnych norkach i szczelinach. Trzeba czekać na niego w bezruchu długie godziny w słońcu, co nie jest specjalnie wygodne.

Maj to pora jaszczurczych godów. Samce nabierają zielonych rumieńców, wypełzają na słońce i zaczynają się rozglądać za brązowymi samiczkami. Ciepło plus hormony dają piorunującą mieszankę. Każdy dorosły samczyk ma swoje terytorium. Konkurent jest natychmiast przepędzany. Dla mniejszych starczy pokaz siły i rozdziawiona szeroko paszcza. Czasem głośny syk. Z większymi dochodzi do zaciętych pojedynków.

W repertuarze są skoki na grzbiet przeciwnika, chwytanie za gardło czy ogon, połączone z próbami przewrócenia na grzbiet. Wszystko w obecności samic, które dyskretnie szacują samczy wigor.

e-mail: krakow@dziennik.krakow.pl


Jaszczurki budzą sympatię FOT. GRZEGORZ TABASZ

Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama