Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Selekcja selekcjonerów

Selekcja selekcjonerów

Franciszek Smuda rozpoczął pracę od porażki z Rumunią 0:1 i zakończył takim samym wynikiem z Czechami. Jak wtedy, w listopadzie 2009 roku, tak i po sobotniej klęsce narzekał, że po meczu nie mógł zasnąć.

TEMAT DNIA. Trenerowi Franciszkowi Smudzie kończy się kontrakt na pracę z reprezentacją Polski. Kto go zastąpi?

Ale winy w sobie nie znajduje. Gdyby otrzymał ofertę dalszej pracy z reprezentacją, chętnie by ją przyjął. Dzisiaj wypowie się w tej sprawie Grzegorz Lato.
Kontrakt PZPN ze Smudą wygasa z końcem sierpnia. Selekcjoner, który nie wypełnił zadania, jakim był awans z grupy mistrzostw Europy, będzie jeszcze przez dwa miesiące pobierał pensję. Za darmo.

Znalezienie następcy dla Smudy wcale nie będzie łatwe. Wytypowaliśmy czterech rodzimych kandydatów, każdy z nich ma swoje zalety i wady, żaden nie daje gwarancji uzyskania postępu przez naszych piłkarzy.

Piotr Nowak to szkoleniowiec, który przez całą karierę pracował w Stanach Zjednoczonych. Choć właśnie został zwolniony z Philadelphia Union za brak wyników, w Ameryce wyrobił sobie dobrą markę. Co ważne, pracował nie tylko w klubach (z DC United zdobył mistrzostwo Major League Soccer), ale i w reprezentacji, co - o czym przekonał się Smuda - ma swoją specyfikę. Nowak prowadził kadrę olimpijską USA i był asystentem Boba Bradleya w narodowej drużynie tego kraju. Istotne jest także to, że jest byłym piłkarzem z międzynarodowym doświadczeniem. Pełnił funkcję kapitana w reprezentacji prowadzonej przez Antoniego Piechniczka w latach 90. Był to czas zapaści naszego futbolu, Nowak nie zagrał więc na żadnej wielkiej imprezie. Ale poparcie byłego selekcjonera, a obecnie wiceprezesa PZPN może mieć dla Nowaka duże znaczenie. Sam od dawna deklaruje chęć objęcia posady w polskiej kadrze.

Maciej Skorża też jest przedstawicielem nowego pokolenia trenerów, który ma już doświadczenie pracy z reprezentacją, choć jedynie w roli asystenta. Dwukrotny mistrz Polski z Wisłą Kraków był na mistrzostwach świata w Niemczech przed sześciu laty, doradzając Pawłowi Janasowi. Zawalił ostatni ligowy sezon z Legią Warszawa, ale w Lidze Europy wyeliminował Spartak Moskwa, co w zaściankowym polskim futbolu było wydarzeniem.

O wiele gorszą passę w klubowych rozgrywkach miał przez ostatnie lata Henryk Kasperczak. Gdyby nie wpadki z Wisłą Kraków i Górnikiem Zabrze, byłby najpoważniejszym kandydatem do objęcia schedy po Smudzie. Tym bardziej że ma kilku zwolenników w PZPN, był nawet bliski wygrania ze Smudą wyścigu do posady po dymisji Leo Beenhakkera. Ma najbogatsze doświadczenie z pracy selekcjonerskiej, w tym na wielkich piłkarskich turniejach - Pucharze Narodów Afryki (trzykrotnie), igrzyskach olimpijskich (Atlanta 1996) i na mistrzostwach świata (w 1998 roku we Francji). To jeden z trenerów, który otwarcie mówi o swoich ambicjach prowadzenia polskiej kadry. - Praca w klubie już mnie nie interesuje, ale z reprezentacją Polski jak najbardziej - mówi.

Orest Lenczyk, ze względu na swój warsztat, mógłby okazać się najlepszym wyborem, pod warunkiem że po pierwsze byłby zainteresowany pracą z kadrą, a po drugie potrafiłby się porozumieć z działaczami PZPN. To drugie jest znacznie trudniejsze do wyobrażenia, zapewne domagałby się znacznie większej autonomii w pracy niż obecny selekcjoner. Ostro krytykował Smudę, ale czym innym jest wytykanie błędów, a czym innym podejmowanie trafnych decyzji. Lenczyk pokazał w wielu klubach, że potrafi odróżnić dobrego piłkarza od słabego, pytanie, czy potrafiłby stworzyć grupę dobrze rozumiejących się zawodników, którzy poszliby za nim w ogień.
1 »
Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kibic z Zabrza (gość)  •

Błagam, tylko nie Kasperczak.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama