Kasa zamiast "orzełka"

Kasa zamiast "orzełka"

FIL

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Obecni piłkarze reprezentacji unikają krytykowania nowych strojów Fot. PAP

Obecni piłkarze reprezentacji unikają krytykowania nowych strojów Fot. PAP

Podczas wczorajszego treningu drużyny narodowej przed meczem z Włochami we Wrocławiu kilku kibiców wywiesiło na ogrodzeniach otaczających murawę transparent z napisem: "Tradycja zobowiązuje, nowym strojom nikt nie kibicuje". Transparenty zostały zdjęte przez ochronę.
Obecni piłkarze reprezentacji unikają krytykowania nowych strojów Fot. PAP

Obecni piłkarze reprezentacji unikają krytykowania nowych strojów Fot. PAP

Obecni piłkarze reprezentacji unikają krytykowania nowych strojów Fot. PAP

KONTROWERSJE. - To nie jest skandal ani afera, ale po prostu sabotaż! - komentuje nowe stroje piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Tomaszewski

Na nowych trykotach reprezentacji nie ma godła Polski, jest za to logo PZPN.
Okazuje się, że chodzi o wielkie pieniądze, bo koszulka z opatentowanym przez związek znakiem będzie przynosić zyski ze sprzedaży replik. - Z biznesowego punktu widzenia rozumiem PZPN, ponieważ koszulki z godłem narodowym można było kupić na straganach i łóżkach polowych bez żadnej kontroli. To wiązało się z brakiem wpływów do kasy związku. Teraz koszulka, na której jest umieszczone logo reprezentacji, jest opatentowana i sprzedaż jej replik będzie generować określone zyski - mówi Michał Listkiewicz, były prezes związku.





- To nie jest skandal ani afera, ale po prostu sabotaż! - komentuje Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz, a dziś poseł PiS. - Mówimy przecież o reprezentacji Polski, a nie drużynie PZPN. Dla mnie to kolejne potwierdzenie, że PZPN jest państwem w państwie. Nie dość, że doprowadził reprezentację do najniższego miejsca w rankingu FIFA, to jeszcze chce ją "odpolaczyć". Włodzimierz Lubański mówi, że nowe stroje w ogóle mu się nie podobają. - Zdjęto z nich "orzełka", który był wielkim symbolem dla piłkarzy. Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł. Za moich czasów mówiło się, że gra w koszulce z "orzełkiem" jest największym zaszczytem dla zawodników. Teraz radość z występu w takiej koszulce została im odebrana - mówi. Andrzej Szarmach, inny kolega z boiska obecnego prezesa PZPN Grzegorza Laty, dodaje: - To nie jest najlepszy pomysł. Nasza drużyna narodowa powinna się jakoś wyróżniać - właśnie "orzełkiem". Ja zawsze z nim grałem. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Zawsze i wszędzie można się porozumieć, żeby to było z korzyścią dla reprezentacji, PZPN i sponsora.
1 »

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama