"Mały Wawel" ma szansę na lepszą przyszłość

"Mały Wawel" ma szansę na lepszą przyszłość

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Od ponad dwóch lat toczy się batalia o uratowanie przed zniszczeniem ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie; dzięki zaangażowaniu gminy Krzeszowice

Od ponad dwóch lat toczy się batalia o uratowanie przed zniszczeniem ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie; dzięki zaangażowaniu gminy Krzeszowice i dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie teraz możliwe wykonanie najpilniejszych prac zabezpieczających Fot. Piotr Subik

Toukoronowanie ponaddwuletnich starań m.in. Stowarzyszenia Ratuj Tenczyn o zainteresowanie się przez kogokolwiek losem zamku, który z roku na rok niszczał coraz bardziej. Pod koniec ub. tygodnia radni Rady Miejskiej w Krzeszowicach zdecydowali zarezerwować w tegorocznym budżecie 700 tysięcy złotych na ratowanie zabytku. Pieniądze pochodzą z refundacji z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, którą gmina Krzeszowice otrzymała za wybudowanie przedszkola w Tenczynku. Dzięki nim będzie można wykorzystać 700 tys. zł dotacji z programu "Dziedzictwo kulturowe" Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Od ponad dwóch lat toczy się batalia o uratowanie przed zniszczeniem ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie; dzięki zaangażowaniu gminy Krzeszowice

Od ponad dwóch lat toczy się batalia o uratowanie przed zniszczeniem ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie; dzięki zaangażowaniu gminy Krzeszowice i dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie teraz możliwe wykonanie najpilniejszych prac zabezpieczających Fot. Piotr Subik

Od ponad dwóch lat toczy się batalia o uratowanie przed zniszczeniem ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie; dzięki zaangażowaniu gminy Krzeszowice i dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie teraz możliwe wykonanie najpilniejszych prac zabezpieczających Fot. Piotr Subik

ZABYTKI.
Na zabezpieczenie ruin zamku "Tenczyn" w Rudnie udało się zdobyć 1,4 miliona złotych

Ministerstwo zgodziło się, by potrzebne do tego dokumenty samorząd gminny przygotował do końca czerwca; pierwotny termin ich przedłożenia właśnie upływa. Gmina starała się o dofinansowanie z MKiDN kilkakrotnie, lecz poprzednie wnioski przepadały.

- Teraz przed nami kwestia ustalenia, jakie prace trzeba wykonać najpilniej oraz wyłonienie wykonawcy, prawdopodobnie w trybie udzielenia zamówienia. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, szybciutko, bo już na przełomie czerwca i lipca, powinny się zacząć prace na zamku. Widać więc dla ruin światełko w tunelu - mówi nie bez radości Jolanta Tryczyńska-Celarek, wiceburmistrz Krzeszowic.

Nad tym, od czego należy zacząć prace zabezpieczeniowe, głowią się teraz architekci i budowlańcy. - Chcielibyśmy jak najwięcej uratować za te pieniądze. Przede wszystkim trzeba zabezpieczyć basteję wjazdową oraz budynek przylegający do niej od strony wschodniej. Twierdzi się, że to dawna gotycka brama wjazdowa; jest w stanie dość marnym. Zaraz za basteją znajduje się łuk kamienny, który grozi zawaleniem. Gdyby udało się zabezpieczyć także korytarz obronny, można by lege artis wpuścić turystów do zamku - tłumaczy architekt Maria Filipowicz, która wraz z mężem Aleksandrem opracowała projekt budowlany zabezpieczenia ruin zamku "Tenczyn". - Trzeba także pomyśleć o schodach na Basztę Nawojową i pomieszczeniu dla stróża, który będzie pilnował zamku. I nie może to być stary dziadek, bo sobie nie poradzi z hałastrą. Mimo niebezpieczeństwa ludzie wchodzą tu, spacerują po murach nawet z malutkimi dziećmi; wstawiono pancerne drzwi do zamku, to wykuto kotwy i wyrwano je ze ścian, żeby się dostać do środka.

Tryczyńska-Celarek nie ukrywa, że sprawę zaangażowania finansowego gminy w ratowanie ruin przedyskutowano wcześniej ze służbą ochrony zabytków i Regionalną Izbą Obrachunkową w Krakowie. Bo największy problem zamku polega na tym, że to własność Skarbu Państwa w zarządzie Lasów Państwowych, a gmina Krzeszowice tylko go użytkuje na mocy decyzji ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa z 1996 r.

- Zabytek znajduje się w stanie katastrofy budowlanej. To nie żadna przesada, niektóre jego części stoją tylko siłą przyzwyczajenia. Nadzór zakazał wstępu do zamku, bo w każdej chwili może się zawalić. Gdyby nie przyjęto dotacji z ministerstwa, jednej z największych spośród wszystkich przyznanych, byłby to skandal na całą Polskę. Bo bez względu na perturbacje własnościowe nadal to gmina Krzeszowice ponosi odpowiedzialność za zamek - mówi Jan Janczykowski, małopolski wojewódzki konserwator zabytków.

Ani Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych, ani Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krakowie nie zdecydowały się bowiem wziąć zamku ponownie pod swe skrzydła. Chciał tego burmistrz Czesław Bartl, który pod koniec ub. r. zrzekł się prawa użytkowania zamku. Prawnicy Ministerstwa Środowiska nawet zaczęli się zastanawiać, co począć dalej z zabytkiem, jednak uprzedzili ich urzędnicy z Krzeszowic - w tym tygodniu zdecydowali się wycofać rezygnację.
1 3 »

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama