Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Wielkanocne pocztówki

Materiał płatny Wielkanocne pocztówki

Przed Wielkanocą dom pachniał pastą do podłóg, szynką gotowaną w wielkim garnku, a do drzwi częściej niż zazwyczaj dzwonił listonosz. Do drzwi, bo jeszcze wtedy nie było skrzynek na listy, a bram stały otworem od świtu aż do jedenastej wieczorem - pory zwanej w Krakowie szperą. W ten sam sposób zwano też skromną opłatę wręczana stróżowi za otwarcie bramy.

HISTORIA. Wiele kartek odwoływało się nie do świątecznych kulinariów, ale do istoty Wielkanocy - Zmartwychwstania

Dzwonił więc do drzwi listonosz - z ogryzkiem kopiowego ołówka, zwanego chemicznym, za uchem z wielką torbą pełną listów. No i oczywiście kartek ze świątecznymi życzeniami. Listonosz - który nie był anonimem, enigmatyczną postacią,

Pozostała część artykułu dostępna jest tylko dla abonentów

Zostało jeszcze 69% treści

Wykup dostęp Mam abonament

Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama