Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Śmierć w oceanie?

Śmierć w oceanie?

John leciał na ślub swojej kuzynki, Rory Kennedy - najmłodszej córki zamordowanego przed laty Roberta Kennedy’ego (brata prezydenta Johna F. Kennedy’ego). John i Carolyn mieli zostawić Lauren po drodze na wyspie Martha’s Vineyard i udać się w dalszą drogę do rezydencji Kennedych w Hyannis Port na Cape Cod w Massachusetts, gdzie miał odbyć się ślub kuzynki. Na wiadomość o tragedii ślub został odwołany.

Do wczoraj wieczorem nie odnaleziono Johna F. Kennedy’ego, jego żony i szwagierki

     Do wczoraj wieczorem nie znaleziono żadnych nowych śladów, które mogłyby pomóc w trafieniu na ślad zaginionego w piątek późnym wieczorem Johna F. Kennedy’ego juniora, syna zamordowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego, jego żony Carolyn Bessette i jej starszej siostry Lauren.
Samolot, pilotowany przez Johna, najprawdopodobniej rozbił się, wpadając do oceanu, we mgle. Przyczyną tragedii mógł być - według ekspertów - błąd pilota.
     Szanse na odnalezienie żywych pasażerów są nikłe. Wody w Atlantyku u wybrzeża Massachusetts są dość ciepłe, ale na pokładzie jednosilnikowego samolotu Piper Saratoga nie było kamizelek ratunkowych ani tratwy.
     W setkach kościołów w Stanach Zjednoczonych odprawiono wczoraj msze w intencji Johna, jego żony i szwagierki. Rodziny zaginionych oraz Amerykanie przez cały weekend modlili się za Johna, jego żonę i szwagierkę. Ameryka jest poruszona tragedią. Przed manhattańską rezydencją Johna i Carolyn przechodnie składali kwiaty i zapalali świeczki. Wczoraj w intencji zaginionych modlił się kardynał Nowego Jorku John O’Connor.

\*\*\*



     W piątek tuż przed 20 na lotnisko Essex County w Fairfield, przybył John Fitzgerald Kennedy junior z żoną i szwagierką. Mimo niezbyt dobrej widoczności, spowodowanej dużą wilgotnością powietrza, John zdecydował się na pilotowanie niewielkiego, jednosilnikowego samolotu typu Piper Saratoga II HP, który miał zabrać całą trójkę do rodzinnej rezydencji Kennedych.
     O godzinie 20.38 samolot wystartował w stronę Massachusetts. John nie zgłosił planu lotu. Nie jest to jednak wymagane przy takich lotach. John nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w lataniu. Spędził za sterami nie więcej niż 100 godzin, zaś licencję pilota otrzymał zaledwie 15 miesięcy temu. Pipera kupił w kwietniu br. Jak potwierdził, podczas konferencji prasowej, admirał R.M. Larrabee ze Straży Przybrzeżnej, samolot nie kontaktował się z naziemnymi punktami kontrolnymi podczas lotu. Po raz ostatni widziano go na radarach na około 20 minut przed spodziewanym lądowaniem na Martha’s Vineyard - około godziny 21.39.
     Niedługo po 22.00 czekający na Johna i jego żonę kierowca limuzyny poinformował rodzinę Kennedych, iż samolot nie wylądował na lotnisku. Skontaktowano się z policją aby ustalić, czy maszyna rzeczywiście nie wylądowała na jednym z dwóch pobliskich lotnisk.
     Parę minut po 2.00 rano w sobotę o zaginięciu samolotu poinformowano Straż Przybrzeżną, która niezwłocznie rozpoczęła akcję. Około 3.00 nad ranem, na krótko, odezwał się awaryjny nadajnik, montowany na pokładzie samolotu. Ma on za zadanie informować ekipy ratunkowe o przybliżonej pozycji uszkodzonego samolotu. Niestety, jak się później okazało, sygnał nie miał nic wspólnego z samolotem Kennedych.
     W sobotę około godziny 7.00 rano o zaginięciu samolotu poinformowany został prezydent Bill Clinton, który utrzymuje bardzo bliskie stosunki z rodziną Kennedych. Poinformowano też o dramacie wiceprezydenta, Ala Gore’a, który odwołał w oczekiwaniu na dobre wiadomości swój wyjazd, w ramach kampanii wyborczej, do Kalifornii.
     W sobotę po południu u wybrzeży Martha’s Vineyard znaleziono walizkę należącą do siostry żony Johna Kennedy’ego - Lauren Bessette. Wyłowiono ją zaledwie 100 metrów od brzegu. Odnaleziono również zagłówki z foteli i fiolkę z lekarstwem dla Carolyn. Dla służb ratowniczych stało się jasne, że samolot musi znajdować się gdzieś niedaleko. Postanowiono zawęzić poszukiwania do obszaru około 1200 mil kwadratowych. Najbardziej prawdopodobnym miejscem wypadku jest obszar położony około 17 mil na południowy zachód od latarni morskiej na Martha’s Vineyard.
     Straż Wybrzeża zaangażowała wszystkie możliwe środki do prowadzenia poszukiwań. Na domniemane miejsce tragedii sprowadzono helikoptery oraz statki. Na lądzie - kilometry plaży i wyspy na Atlantyku w pobliżu przypuszczalnego miejsca katastrofy przeczesywane są przez policję wyposażoną w specjalne trzykołowe pojazdy.
ELŻBIETA RINGER (usa)
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama