Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

10 oskarżonych

10 oskarżonych

"Sprawa Tatara" to najgłośniejszy polityczny proces pokazowy w stalinowskiej Polsce, w którym pod sfabrykowanymi zarzutami sądzono grupę wojskowych z armii II Rzeczypospolitej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W celu wymuszenia zeznań Informacja stosowała wobec nich zbrodnicze metody śledcze. Wykonawcą scenariusza był prowadzący śledztwo płk Antoni Skulbaszewski, sowiecki oficer pełniący funkcję m.in. naczelnego prokuratora wojskowego i szefa Informacji.

"Sprawa Tatara" była najgłośniejszym politycznym procesem pokazowym w stalinowskiej Polsce

     W procesie, zwanym od nazwiska głównego oskarżonego "sprawą Tatara", zapadły wysokie wyroki: sam gen. Stanisław Tatar (wcześniej - oficer Komendy Głównej AK) dostał dożywocie. Innymi oskarżonymi byli m.in. gen. AK Franciszek Herman, gen. Jerzy Kirchmayer, gen.
Józef Kuropieska (zmarły w tym roku), gen. Stefan Mossor, płk Marian Utnik
(7 grudnia tego roku skończył 96 lat, przebywa w Domu Kombatanta). Po 1956 r. zostali oni zrehabilitowani.
     Jednak 20 innych oficerów rozstrzelano w latach 1952-53 po procesach, które były "odpryskami" tej sprawy. Ofiarami "mordów sądowych" padli wtedy m.in. oficerowie zasłużeni w obronie Wybrzeża we wrześniu 1939 r. - m.in. dowódca floty kmdr Stanisław Mieszkowski i szef artylerii MW kmdr Zbigniew Przybyszewski.
     W 1992 r. historyk Jerzy Poksiński wydał monografię procesu Tatara pt. "TUN". Jej niezwykłym epilogiem stał się proces wytoczony autorowi przez Mikołaja Kulika, jednego z oficerów Informacji, który poczuł się dotknięty sformułowaniami, że stosował przestępcze metody śledztwa (ostatnio został formalnie o nie oskarżony). Losy 20 zamordowanych Poksiński opisał w wydanej w 1994 r. książce "Victis Honos. Spisek w Wojsku".
     Według Poksińskiego, same tylko sądy wojskowe PRL w okresie stalinowskim wydały około 6 tys. wyroków śmierci, z których około 3 tys. wykonano.
     W marcu 1998 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie skazał na 1,5 roku więzienia 75-letniego Wincentego R., b. oficera śledczego Informacji, uznanego za winnego znęcania się nad więźniem w 1946 r. Metody oskarżonego niczym nie różniły się od metod gestapo - podkreślił sąd, który pozbawił go stopnia pułkownika WP oraz orderu Virtuti Militari.
     Był to najprawdopodobniej pierwszy po okresie październikowej "odwilży" 1956 r. wyrok na oficera Informacji - głównej, obok Urzędu Bezpieczeństwa, formacji odpowiedzialnej za zbrodnie stalinowskie w Polsce.
(PAP)
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama