Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Poborca skarbowy?

Poborca skarbowy?

Normalny, porządny człowiek słono zapłaci, jeśli coś pokręci w zeznaniach podatkowych albo narazi na straty wspólnika w interesach. Jednakże niemała grupa cwaniaków i oszustów nie przejmuje się zbytnio długami wobec skarbu państwa lub osób prywatnych. Jeśli wykażą się odpowiednią przebiegłością, to wierzyciele mają niewielką szansę na odzyskanie należnych sum.

Kontrowersyjny pomysł Ministerstwa Finansów

     Mogą upłynąć lata, zanim dojdzie do interwencji komornika. Wierzyciele muszą wpłacić siedem procent od wartości kwoty, którą chcą odzyskać, a ponadto wnieść zaliczkę na poczet kosztów postępowania. Skuteczność zaś egzekucji prowadzonej przez komorników sądowych kształtuje się na poziomie siedmiu procent, według wyliczeń Ministerstwa Finansów.
Wobec dłużnika, który nie ma gotówki ani stałych dochodów, urząd skarbowy może właściwie zastosować jedną sankcję -obciążyć hipotekę posiadanej przez niego nieruchomości -i czekać, aż ktoś ją kupi wraz z zadłużeniem.
     Urzędnicy, których min. L. Balcerowicz skłonił do poszukiwania sposobów na zwiększenie dochodów budżetu państwa w najbliższych latach -bez zwiększania obciążeń podatkowych -wymyślili interesujący, choć dyskusyjny, sposób na opornych dłużników, zalegających z płaceniem podatków. Zaproponowano -a koncepcja przybiera kształt rządowego projektu ustawy -powołanie korpusu komorników skarbowych i biegłych skarbowych, ściągających kwoty należne fiskusowi w formie fizycznego zajmowania i zbywania domów, mieszkań, gruntów należących do dłużników i odzyskiwania w ten sposób należnych sum.
     Zamiast nieskutecznego obciążania hipoteki projektuje się sprzedaż nieruchomości z licytacji. Poborca podatkowy, pozostający pod nadzorem sądu, podobnie jak komornik sądowy, mógłby - przy okazji i za opłatą - działać w interesie innych wierzycieli, jednakże roszczeniom skarbu państwa ma być przyznane pierwszeństwo. Aby uniknąć kosztownej i przewlekłej procedury powoływania rzeczoznawców sądowych, resort finansów proponuje wzięcie na etat własnych "biegłych skarbowych", a ponadto wprowadzenie skutecznej metody wyceny jaką jest konkurs ofert, wykluczający zmowy i zastraszenia, jakie zdarzają się przy przetargach. W ten sposób eksperci resortowi chcą zwiększyć wpływy do budżetu państwa o prawie ćwierć miliarda złotych do 2001 roku, pod warunkiem, że nowe prawo zaczęłoby obowiązywać od przyszłego roku.
     Ta koncepcja spotkała się z różnym przyjęciem w środowisku komorników sądowych. Jedni dostrzegają w niej zagrożenie dla własnej pozycji, inni są przekonani, że tej ciężkiej i rujnującej nerwy pracy wystarczy dla wszystkich. Urzędy skarbowe oczywiście popierają tę ideę, jednakże prawnicy mają wiele zastrzeżeń. Przygotowywana ustawa wprowadza bowiem nierówność stron, uprzywilejowuje wierzyciela państwowego, stawiając pozostałych - na przykład prywatnych przedsiębiorców, którym dłużnik fiskusa również winien jest jakieś kwoty - na gorszej, a właściwie straconej pozycji. (PAI)
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama