Miodowy miesiąc się skończył. Macrona czekają kłopoty

Miodowy miesiąc się skończył. Macrona czekają kłopoty

Charles Bremner

Polska

Aktualizacja:

Polska

Emmanuel Macron i szef sztabu gen. Pierre de Villiers

Emmanuel Macron i szef sztabu gen. Pierre de Villiers ©AFP/EAST NEWS

Prezydenckie wybory wygrał w pięknym stylu, potem jego ugrupowanie sprawdziło się w wyborach parlamentarnych. Teraz sondaże poparcia dla Emmanuela Macrona spadają gwałtownie, a przed nim konieczność reformowania kraju.
Emmanuel Macron i szef sztabu gen. Pierre de Villiers

Emmanuel Macron i szef sztabu gen. Pierre de Villiers ©AFP/EAST NEWS

Każdy miesiąc miodowy musi się kiedyś skończyć. Boleśnie przekonuje się o tym Emmanuel Macron. Francuscy wyborcy zaczynają chyba lekceważyć młodego [prawie] nowicjusza, który przebojem wdarł się na sam szczyt krajowej polityki. W ciągu miesiąca według sondażu Ifop-Fiducial notowania prezydenta spadły aż o 10 punktów procentowych. Co zraziło wyborców? Niektórzy twierdzą, że przyczyny leżą w jego nadmiernej dbałości o własny wizerunek i co gorsza - autorytarnych zapędach. Macron chętnie obnosi się ze swoją władzę i otwarcie mówi o planach reform. Wszystko to sprawia, że raptem nieco ponad dwa miesiące po wyborach entuzjazm, z jakim witano jego zwycięstwo wyraźnie osłabł.

Z ostatniego comiesięcznego sondażu Ifop-Fiducial wynika, że obecnie Macron może liczyć na 54 proc poparcia. Dla porównania - w ubiegłym miesiącu 64 proc. To największy następujący tak szybko po wyborach spadek popularności francuskiego prezydenta od czasu, gdy w 1995 jeszcze gorszy wynik osiągnął Jacques Chirac. Francois Hollande po dwóch miesiącach sprawowania urzędu stracił pięć proc poparcia. Później spadało ono nieustannie przez cztery lata, a były prezydent mógł pochwalić się najniższym poparciem ze wszystkich francuskich głów państwa.

Zwycięstwo Macrona oznaczało historyczne odrzucenie przez wyborców „dyktatu” wielkich partii, które w różnych okresach rządziły Francją przez sześć dekad. - Obecny prezydent, biorąc pod uwagę ten moment kadencji, wciąż pozostaje najbardziej popularną głową państwa [w historii], ale poparcie dlań jest wyraźnie niższe niż w czasie powyborczej euforii - mówi w wywiadzie dla zleceniodawcy sondażu gazety „Le Journal du Dimanche” Jerome Fourquet z Ifop-Fiducial.

- Dla Macrona „ponowne wejście w atmosferę” okazuje się doświadczeniem brutalnym. Fala pretensji i żalów płynie z różnych sektorów - dodaje Fourquet.

Wizerunek prezydenta ucierpiał z powodu - jak uznaje większość Francuzów - aroganckiego potraktowanie szefa sztabu generalnego generała Pierre de Villiersa. W wyniku sporu o proponowane przez Macrona cięcia w budżecie obronnym wojskowy zrezygnował ze stanowiska. Prezydent wzbudził konsternację opinii publicznej, gdyż najwyraźniej chciał pokazać dowództwu armii - „Ja tu rządzę”. I że nie ma ono prawa komentować jego polityki.

Pozostało jeszcze 63% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama