Irak: Siły koalicji zdobyły Mosul. "To koniec państwa fałszu...

Irak: Siły koalicji zdobyły Mosul. "To koniec państwa fałszu i terroryzmu" [VIDEO] [ZDJĘCIA]

Aleksandra Gersz (AIP)

Polska

Aktualizacja:

Polska

Mosul po bitwie
1/11
przejdź do galerii

Mosul po bitwie ©Kyodo/EAST NEWS

Premier Iraku Hajdar al-Abadi w poniedziałek oficjalnie ogłosił "historyczne" zwycięstwo w Mosulu nad Państwem Islamskim. Walki o to miasto trwały aż dziewięć miesięcy i uważane są za najbardziej intensywną bitwę w przestrzeni miejskiej od II wojny światowej. Jednak zarówno szef irackiego rządu, jak i generał amerykańskiej armii, sojusznika sił zbrojnych w Iraku, ostrzega, że to jeszcze nie koniec wojny z dżihadystami. Tymczasem ONZ mówi o kryzysie humanitarnym w Mosulu.
Ogłaszam koniec, porażkę i upadek państwa fałszu i terroryzmu, które terrorystyczne Państwo Islamskie ogłosiło w Mosulu - powiedział w poniedziałek w tym irackim mieście Hajdar al-Abadi, nawiazując do roku 2014 r., w którym lider dżihadystów, Abu Bakr al-Baghdadi, oficjalnie ogłosił w Mosulu powstanie samozwańczego Państwa Islamskiego. Iracki premier triumfalnie machał narodową flagą Iraku, a zgromadzeni wokół niego żołnierze głośno wiwatowali. - Mosul jest już pod naszą kontrolą - mówił al-Abadi.

Premier Iraku ostrzegł jednak, że mimo że po dziewięciu miesiacach walk udało się odzyskać miasto, to nie jest to jeszcze koniec istnienia Państwa Islamskiego w tym kraju. - Mamy przed sobą jeszcze jedną misję: zapewnić stabilizację i zlikwidować komórki ISIS. A do tego potrzebujemy pracy służb wywiadowczych i bezpieczeństwa, a także jedności, która pomoże nam pokonać Państwo Islamskie - powiedział iracki premier.

CZYTAJ TAKŻE: Irak: Siły koalicji wyparły bojowników ISIS z Mosulu [VIDEO] [ZDJĘCIA]

W podobnym tonie brzmiał Stephen Townsend, amerykański generał dywizji, który stał na czele amerykańskich oddziałów wspierających z powietrza irackie siły rządowe. Nazwał on zwycięstwo w Mosulu "historycznym", jednak stwierdził, że teraz rząd w Bagdadzie powinien współdziałać wraz z sunnicką mniejszością w kraju, aby razem nie dopuścić do odrodzenia się ISIS - sunnickiej organizacji. - Jeśli chcemy nie dopuścić do powstania ISIS 2.0, iracki rząd będzie musiał zrobić coś zupełnie innego. Musi dotrzeć do sunnickiej mniejszości i zapewnić ich, że rząd w Bagdadzie ich reprezentuje - mówił gen. Townsend.



Irackiemu sojusznikowi zwycięstwa pogratulował już także prezydent USA Donald Trump. Jak powiedział amerykański przywódca, Mosul "został wybudzony z koszmaru, jakim były rządy Państwa Islamskiego". - Opłakujemy tysiące Irakijczyków zabitych przez ISIS, a także miliony obywateli, którzy cierpią - dodał w oficjalnym oświadczeniu Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych obiecał także dążyć do "całkowitego pokonania" dżihadystów.

Ofensywa sił irackich oraz ich sojuszników (międzynarodowej koalicji z USA na czele, oddziałów kurdyjskich peszmergow oraz sunnickich i szyickich lokalnych bojówek) w Mosulu rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku, a dowódcy zagranicznej koalicji twierdzą, że bitwa w Mosulu była najbardziej intensywnym starciem w przestrzeni miejskiej od II wojny światowej. W styczniu armia Iraku wyzwoliła z rąk dzihadystów wschodnią część miasta, od tego czasu toczyły się jednak walki w Mosulu zachodnim. Najcięższa sytuacja była na Starym Mieście, na którym wciąż mogą się ukrywać wojownicy ISIS z rodzinami, których mogą użyć jako żywe tarcze. Miejsce trzeba tez oczyścić z ładunków wybuchowych, które także mogą się tam jeszcze znajdować.

Jak podaje BBC, w dziewięciomiesięcznej walce w mieście zginęło tysiące cywilów, a ponad 920 tys. ludzi musiało opuścić swoje domy. Wiele dzielnic Mosulu jest także w ruinie. ONZ szacuje, że zburzonych zostało ponad 5 tys. budynków, w tym 490 na samym Starym Mieście. We wtorek organizacja broniąca praw człowieka Amnesty International oskarżyła siły Iraku oraz ich sojuszników o nieuzasadnionie użycie potężnej broni na gęsto zaludnionych obszarach. Potępiła także dżihadystów z Państwa Islamskiego za popełnione zbrodnie na cywilach.

CZYTAJ TAKŻE: Syria: Zawieszenie broni w południowo-zachodniej części kraju

Tymczasem ONZ alarmuje, że w Mosulu ma miejsce kryzys humanitarny. - To prawdziwa ulga, że militarna ofensywa w Mosulu juz się zakończyła - powiedziała koordynator ds. humanitarnych w Iraku, Lise Grande, lecz dodała, że "to koniec walk, ale nie koniec humanitarnego kryzysu". - Ludzie potrzebują schronienia, żywności, opieki medycznej, wody, urządzeń sanitarnych i apteczek pierwszej pomocy. Poziom traumy, jaki tu widzimy, może być wyższy niż gdziekolwiek indziej. To, co przeżyli ci ludzie jest praktycznie niewyobrażalne - mówiła Grande.

Mosul był strategicznie ważnym miastem dla Państwa Islamskiego i jednym z największych bastionów ISIS na Bliskim Wschodzie. Jego strata jest więc wielkim ciosem dla ISIS, które zarówno w Iraku, jak i Syrii traci coraz więcej terytoriów. Jak przypomina BBC, w granicach kalifatu wciąż znajdują się trzy regiony w Iraku: w okolicach miasta Hawija, które znajduje się 130 km na południowy wschód od Mosulu, miasto Tall Afar (65 km na zachód od Mosulu), a także teren od Any do Al-Qa'im w dolinie rzeki Eufrat, 250 km na południowy zachód od Mosulu.

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama