Czy w Krakowie jest miejsce na portret Piotra Skrzyneckiego?

Czy w Krakowie jest miejsce na portret Piotra Skrzyneckiego?

Zdjęcie autora materiału

Aleksandra Suława

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Czy w Krakowie jest miejsce na portret Piotra Skrzyneckiego?

©brak

Podobizna twórcy Piwnicy Pod Baranami miała się znaleźć na drzwiach Domu Aktora. Zgody na realizację projektu nie wyraził jednak wojewódzki konserwator zabytków
Czy w Krakowie jest miejsce na portret Piotra Skrzyneckiego?

©brak

Dom Aktora przy ul. Józefa 16 to nie pierwszy adres, pod którym miała pojawić się podobizna Piotra Skrzyneckiego. Portret został pomyślany jako jeden z Kazimierskich Murali Historycznych - malowideł, które zrealizowano w 2015 roku w ramach Budżetu Obywatelskiego i dziś zdobią ślepe arkady, przy ul. Józefa. Zgodnie z projektem Skrzynecki miał się znaleźć w otoczeniu postaci takich jak: Kazimierz Wielki, Esterka, Karol Knaus oraz Helena Rubinstein i zastąpić budzącego kontrowersje cesarza Józefa II Habsburga

- Ostatecznie jednak uznałam, że nie na taki „zestaw portretów”głosowali mieszkańcy w budżecie i wróciłam do pierwotnego pomysłu: Józef II pojawił się pod arkadami, a dla Piotra wymyśliłam nowe miejsce: Drzwi Domu Aktora, w którym mieszkał - tłumaczy Wanda Kalbarczyk, inicjatorka nietypowego upamiętnienia Twórcy Piwnicy pod Baranami. - Taka realizacja nie tylko dodałoby ulicy uroku, ale też zwróciła uwagę krakowian i turystów na budynek, z którego historii wielu nie zdaje sobie sprawy - dodaje.

Projekt wykonał Piotr Janowczyk, plastyk będący autorem pozostałych murali przy ul. Józefa. Zarząd Budynków Komunalnych pomysł zaakceptował, przygotował nawet podłoże - tak żeby malatura nie uszkodziła zabytkowych drzwi.

Żeby zgromadzić środki (ok. 5 tys. zł) na realizację projektu, Kalbarczyk w 2017 roku złożyła wniosek do Budżetu Obywatelskiego. Miasto odrzuciło pomysł powołując się na opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Nie chodzi o to, żeby malowidła nie wykonywać, tylko żeby nie robić tego na zabytkowych drzwiach, które powinny zostać poddane konserwacji. Pokrycie ich dodatkową warstwą farby tylko zwiększyłoby koszty przyszłej konserwacji - mówi Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator. - Portert nie może znaleźć się na bramie również po konserwacji - zabytkowa powierzchnia powinna być eksponowana, a nie ukrywana - podkreśla.

W efekcie drzwi pomalowane są po prostu zieloną farbą. - A na farbie co i rusz pojawiają się nowe plakaty, przybijane zszywkami i pinezkami. Czy to wygląda lepiej niż nasz projekt i jest mniej szkodliwe dla zabytkowych drzwi - śmiem wątpić - oburza się Kalbarczyk.

Mimo że walka o utworzenie podobizny Skrzyneckiego trwa już kilka lat, inicjatorzy nie odpuszczają i zastanawiają się nad innym miejscem, w którym można by zrealizować projekt. - Mimo to, szkoda mi pierwotnego pomysłu. Kazimierskie murale cieszą się ogromną popularnością - nie tysiące ale setki tysięcy turystów fotografują je każdego roku. Ktoś kiedyś powiedział, że to najczęściej utrwalany obiekt na Kazimierzu, a konkurencja przecież jest spora. Żal mi też samego wizerunku - ten portret jest po prostu ładny. Może udałoby się go zaprezentować choćby w formie tablicy na murze? - zastanawia się Kalbarczyk.

Takie rozwiązanie odpowiadałoby również autorowi projektu. - Z doświadczenia wiem, że współpraca artystów z konserwatorami wychodzi tkance miejskiej na dobre - tłumaczy Piotr Janowczyk. - Nie mam nic przeciwko temu, żeby malowidło zostało zrealizowane w innym miejscu. Kto wie, może z korzyścią dla samego portretu? - zastanawia się artysta.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo