Syn zabił ojca. "Matka straciła męża, a syn okazał się...

Syn zabił ojca. "Matka straciła męża, a syn okazał się mordercą"

Małgorzata Grabowska

Gazeta Wrocławska

Aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Syn zabił ojca. "Matka straciła męża, a syn okazał się mordercą"

©Małgorzata Grabowska

Policja odnalazła w Zgorzelcu 25-letniego Rafała S. syna zamordowanego Ryszarda S. z Radomierzyc.
Syn zabił ojca. "Matka straciła męża, a syn okazał się mordercą"

©Małgorzata Grabowska

Po dwóch dniach od zabójstwa Rafał S., 25-latek podejrzany o brutalne zabójstwo swojego ojca, został odnaleziony przez policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali go w Zgorzelcu.

Do makabrycznej zbrodni doszło 19 lipca, a na ciało zamordowanego 50-letniego Ryszarda S. natknęła się dzień później sąsiadka.

Już na „pierwszy rzut oka” było widać, że prokurator ma do czynienia ze zbrodnią. Biegły lekarz sądowy nie miał wątpliwości, że Ryszard S. został zamordowany. Z jego oceny wynika, że morderca z całym impetem, kilkakrotnie uderzał ofiarę siekierą w głowę. Wszystko wskazuje na to, że mordercą jest syn ofiary - Rafał. S.

Prawdopodobną przyczyną zdarzenia był konflikt ojca z synem.

- Nie mogę w to uwierzyć! Rafał mordercą? Co on zrobił? Najgorsze jest to, co przeżywa matka… Nie dość, że straciła męża, to jeszcze syn okazał się mordercą. Jak ona sobie z tym poradzi? 25 lat temu cieszyła się z narodzin syna, gdyby tylko wiedziała, że będzie on ojcobójcą, że zamieni jej życie w piekło... - wzrusza się mieszkanka Radomierzyc.

24 lipca 2017 roku, na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Zgorzelcu aresztował młodego mężczyznę na trzy miesiące.

- 25- letniemu mężczyźnie zarzucono zabójstwo, tj. czyn z art. 148 § 1 kk. W tym przypadku polegający na zadaniu swojemu ojcu ciosów siekierą w głowę, które spowodowały jego śmierć. Za zbrodnię zabójstwa, podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności - informuje prokurator Tomasz Czułowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu. Mężczyzna został już przesłuchany i jak wiemy, złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie.

Sąsiedzi rodziny, którą uważali za dobrze sytuowaną i porządną, nadal nie mogą uwierzyć w to, co się stało.

- Rafał to dobry chłopak. Uprzejmy, pracowity… Nie stał pod sklepem z piwem w ręce. Pracował za granicą, pomagał rodzicom. To nie mógł być impuls, tak myślę, bo jeśli tak by było, to uderzyłby raz, a z tego co słyszałam, zrobił to kilka razy, musiał mieć jakiś głęboki uraz, kto wie co się tam w domu działo? Z drugiej strony to Rysiek też nie wyglądał na jakiegoś takiego, co by się znęcał czy coś innego - zastanawia się mieszkanka Radomierzyc.

Do tematu będziemy wracać na łamach i na portalu zgorzelec.naszemiasto.pl

Zobacz: Pedofil-morderca wysłał kartkę do ośmiolatki z domu dziecka. Dostał jej dane od pracowników placówki

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Normalnie szok...

    Wojtek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

    ... że prokuratura nie stwierdziła samobójstwa!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama