Spotkanie Kaczyński-Duda ws. sądów. Łapiński: Prezydent nie...

Spotkanie Kaczyński-Duda ws. sądów. Łapiński: Prezydent nie zrezygnuje z ponadpartyjnego wyboru KRS

Jakub Oworuszko (AIP), Eliza Stepień (AIP)

Polska

Aktualizacja:

Polska

Źródło:

Prezydent nie zrezygnuje z tego, by wybór członków KRS potrzebował zgody ponadpartyjnej – powiedział po spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Dodał, że poprawki trafią na biurko prezydenta w „ciągu kilku dni zanim będą procedowane w Sejmie”.
Spotkanie w Belwederze trwało dwie godziny. Politycy rozmawiali w cztery oczy. Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński powiedział po spotkaniu, że to była dobra rozmowa, a poruszano nie tylko kwestie zmian w ustawach o sądownictwie. Według informacji Agencji Informacyjnej Polska Press, politycy mieli na spotkaniu omówić protokół rozbieżności stanowisk także w innych kluczowych sprawach. Jedną z omawianych spraw miała być też kwestia dekoncentracji mediów.


- Prezydent nie zrezygnuje z tego, by wybór członków KRS potrzebował zgody ponadpartyjnej – powiedział po spotkaniu Krzysztof Łapiński. Dodał, że poprawki trafią na biurko prezydenta w „ciągu kilku dni zanim będą procedowane w Sejmie”.

- Prezydent zadeklarował, że dopiero kiedy takie poprawki dostanie na piśmie, one będą jasne i precyzyjnie zapisane, dopiero wtedy może się do nich odnosić. Prezydent powtórzył, jakie są warunki brzegowe, te z których nie ustąpi, które muszą znaleźć się w ustawach, żeby mógł się znaleźć pod nimi jego podpis. Prezes też mówił prezydentowi o pewnych kwestiach, które były poruszane podczas ostatniego spotkania władz PiS w tym tygodniu – mówił Krzysztof Łapiński na briefingu po spotkaniu prezydenta Dudy z prezesem Kaczyńskim.

Krzysztof Szczerski, szef kancelarii prezydenta, jeszcze przed spotkaniem powiedział, że priorytetowe kwestie dla prezydenta to m.in. wielopartyjne poparcie dla składu Krajowej Rady Sądownictwa, obiektywne kryteria zmian personalnych w Sądzie Najwyższym, wycofanie roli prokuratora generalnego – ministra sprawiedliwości, a także uspołecznienie prac SN i KRS (m.in. powstanie instytucji skargi nadzwyczajnej).

Głównym punktem spornym jest kwestia wyboru sędziów KRS. Prezydent chce, by w przypadku, gdyby w Sejmie nie udało się wybrać sędziego większością 3/5 głosów, przeprowadzono kolejne głosowanie w formule jeden poseł – jeden głos na danego sędziego. Według szefa PiS takie głosowanie byłoby niezgodne z konstytucją, dlatego proponuje inne rozwiązanie, którego jednak przed spotkaniem nie ujawnił.

Gdyby projekty ustaw przygotowane w Pałacu Prezydenckim uległy w Sejmie zbyt daleko idącym zmianom, istnieje możliwość, że głowa państwa ponownie je zawetuje.

Prezydent jest pod ogromną presją. Wywiera ją już nie opozycja, która jeszcze w lipcu robiła wszystko, by Duda zablokował ustawy przygotowane przez PiS, ale własny obóz polityczny.

Na kilka dni przed ogłoszeniem prezydenckich ustaw ruszyła rządowa kampania medialna „Sprawiedliwe sądy”, a premier Beata Szydło powtarzała, że potrzebna jest dogłębna i całościowa reforma sądownictwa. Do nacisków na prezydenta przyłączyły się nawet niektóre prorządowe media. „Dalsze losy Polski zależą dziś od jednego człowieka: od prezydenta” – pisał w tygodniku „Sieci” Jacek Karnowski, sugerując, że prezydent obrał „inny kurs” niż PiS oraz że nie chce zdecydować się na radykalne zmiany, o których mówił w kampanii wyborczej.

W piątek oliwy do ognia dolał Sąd Najwyższy, który przeanalizował prezydencką ustawę o SN. W dokumencie napisano, że oprócz oficjalnego celu ustawy, czyli „dekomunizacji części składu SN”, można sformułować również inne. SN przekonuje, że ustawa pozwoli m.in. na rozstrzyganie o ważności wyborów (również tych, które już się odbyły).

Skrytykowano także propozycje dotyczące skargi nadzwyczajnej czy choćby brak odpowiednich przepisów przejściowych. „Projektowana ustawa, w porównaniu z zawetowaną w lipcu br. przez Prezydenta RP ustawą o SN może być określona jako mniej destrukcyjna jedynie w zakresie, w jakim nie doprowadza do jednoczesnego usunięcia wszystkich sędziów SN” – oceniono w komunikacie SN.

O skuteczności prezesa Kaczyńskiego mogą świadczyć doniesienia medialne. Projekty ustaw o KRS i SN, przesłane do Sejmu, to jedynie około jednej trzeciej pomysłów, które pierwotnie chciał przedstawić Andrzej Duda – podało w czwartek radio RMF. Zmiany w projektach miały zostać dokonane w ostatniej chwili przed złożeniem ich w Sejmie. Jarosław Kaczyński miał się nie zgodzić na wiele rozwiązań w trakcie spotkania z prezydentem 22 września.

Czytaj także

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to kolejna targowica, sk. planują rozbiory

    hk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    precz z nimi!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Podstawowka

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Podstawowka skonczona wiec kryteria na dyrektora sadu spelnione?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zaklinacie rzeczywistość obywatele suwereni, od 3o lat solidarnej władzy

    A prawda jest wręcz prostacka. Bandziory rządzą bo tak jest w kapitalizmie, którego zażyczył sobie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    SUWEREN omamiony wizją powszechnego bogactwa i ogólnej scześliwości. I póki jedynym działaniem suwerena będzie "ja pitole" , patologia kapitalizmu i degeneracja ludzi spowoduje nieodwracalne...rozwiń całość

    SUWEREN omamiony wizją powszechnego bogactwa i ogólnej scześliwości. I póki jedynym działaniem suwerena będzie "ja pitole" , patologia kapitalizmu i degeneracja ludzi spowoduje nieodwracalne zmiany. Tak jak na zachodzie, gdzie "szczęśliwy" suweren haruje cały rok by starczyło na kilka dni upojnego urlopu na "ibizie". Pełnia szczęścia. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co proponujesz

    rem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    W zamian? Model północnokoreanskiego skrajnego komunizmu, dajacemu wszystkim po rowno?
    Nie wiem jak Ty, ale ja pamietam czasy gdy mielismy miec po rowno, czyli nic. Oprocz bandziorow przy wladzy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Eee

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Tyle ludzi w Polsce nie pracuje caly rok,dostaja zapomogi,mieszkania socjalne i nie jezdza na ibize.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ja pitole

    rem (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    pomijając jaka to partia, czy z lewej czy z prawej strony, to jak to wygląda?
    Prezydent państwa-opowiadając się jako bezpartyjny i bezstronny, mając do dyspozycji swoich doradców, nie konsultuje...rozwiń całość

    pomijając jaka to partia, czy z lewej czy z prawej strony, to jak to wygląda?
    Prezydent państwa-opowiadając się jako bezpartyjny i bezstronny, mając do dyspozycji swoich doradców, nie konsultuje koncepcji "sądowej" ustawy z premierem rządu, czy choćby z ministrem sprawiedliwości, tylko z posłem - szefem rodzimej partii. No i kto rządzi i stanowi prawo w tym kraju?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jest takie powiedzenie: Ty stworzysz problem, ja go rozwiaze i bedzie kompromis

    Nastepnie, ja stworze problem, a ty go naprawisz i bedzie kompromis (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    I gdzie w tym przedstawieniu, dwoch Alfa, jest interes ogolu spoleczenstwa?
    Kiedy walka palacowych, malego i duzego palacu, zostanie zakonczona z korzyscia dla ogolu?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo