Już prawie 2 biliony majątku mają Polacy. Połowa jest na...

Już prawie 2 biliony majątku mają Polacy. Połowa jest na nieoprocentowanych kontach

Roman Przasnyski/AIP

Strefa Biznesu

Aktualizacja:

Strefa Biznesu

Już prawie 2 biliony majątku mają Polacy. Połowa jest na nieoprocentowanych kontach

©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse

Wartość finansowego majątku polskich gospodarstw domowych wyniosła na koniec 2016 r. prawie 1,9 biliona złotych i była dwukrotnie wyższa niż w kryzysowym 2008 r. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku przekroczy on barierę 2 bilionów złotych i będzie wyższy niż wartość produktu krajowego brutto. Niestety, stopa inwestowania od kilku lat utrzymuje się na poziomie 7,3-7,9 proc. i wykazuje lekką tendencję malejącą.
Już prawie 2 biliony majątku mają Polacy. Połowa jest na nieoprocentowanych kontach

©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse

Dane zbierane przez Narodowy Bank Polski w ramach okresowych badań sytuacji finansowej gospodarstw domowych pokazują ile wynosi i jak zmienia się wartość majątku finansowego Polaków oraz co wchodzi w jego skład.

Do tej kategorii nie zalicza się wartości posiadanych nieruchomości, a jedynie aktywa typowo finansowe, takie jak gotówka, lokaty bankowe, akcje, pieniądze ulokowane w systemie ubezpieczeniowym i emerytalno-rentowym.


Mimo powszechnych narzekań na niską skłonność do oszczędzania i inwestowania, nasz majątek finansowy miał na koniec ubiegłego roku wartość 1 884,3 mld zł i po raz pierwszy w historii badań był wyższy niż roczna wartość PKB. Nie oznacza to oczywiście, że mamy powody do zadowolenia, zarówno w wymiarze statystycznym, czyli ogólnym, jak i indywidualnym, a więc konkretnym.

Krezusi są, ale nie zawyżają


Mimo dużego zróżnicowania pod tym względem, nie jest też tak, że średnią mocno zawyża garstka krezusów. Według Forbesa, majątek 100 najbogatszych Polaków oszacowano na 134 mld zł, a więc jedynie 7 proc. wspomnianej sumy. Dla porównania, ośmiu najbogatszych ludzi świata zgromadziło majątek większy niż będący w dyspozycji połowy mieszkańców Ziemi.

Majątku generalnie nie mamy w nadmiarze, a stopa oszczędzania i inwestowania nadwyżek finansowych rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia. Stopa oszczędzania sięga zaledwie 3,4 proc., co oznacza że tyle odkładamy z dochodów do dyspozycji. Stopa oszczędności dobrowolnych (bez uwzględnienia obowiązkowej części systemu emerytalnego, czyli OFE) wyniosła w ubiegłym roku 2,7 proc., niewiele, ale i tak znacznie więcej niż w poprzednich latach (w 2015 r. wyniosła zaledwie 1,5 proc., a w 2014 r. jedynie 0,5 proc.). Stopa inwestowania od kilku lat utrzymuje się na poziomie 7,3-7,9 proc. i wykazuje lekką tendencję malejącą.
Niemniej jednak warto zauważyć, że nasze bogactwo rośnie.

Już zapomnieliśmy o kryzysie


Na koniec 2008 r., czyli roku pamiętanego głównie jako apogeum globalnego kryzysu finansowego i następującej po nim recesji, wartość majątku finansowego wynosiła 934 mld zł. Od tego czasu uległa podwojeniu, sięgając w 2016 r. prawie 1,9 bln zł. Tempo wzrostu było szczególnie wysokie w pierwszych latach po kryzysie, gdy sięgało 15 proc., jednak w latach 2013-2015 systematycznie się obniżało do niecałych 6 proc., by ponownie przyspieszyć do około 8 proc. w ubiegłym roku. Wszystko więc wskazuje na to, że na koniec tego roku wartość majątku finansowego przekroczy dwa biliony złotych.

Czytaj też:


Już dwa miliony Ukraińców będzie pracować w Polsce. Zabiorą etaty Polakom?

Sprzyja temu wzrost dochodów, wspomagany przez program 500+ oraz dobrą sytuację na rynku pracy. Według NBP, w czwartym kwartale 2016 r. realne dochody do dyspozycji zwiększyły się o 7,6 proc., z czego 2,1 punktu procentowego pochodziło z 500+. Korzyści ze spadku bezrobocia i niedoborów kandydatów do pracy, a także podwyższenia płacy minimalnej, nie są jednak tak wyraźne, jak można by się spodziewać. Wzrost dochodów z pracy najemniej wykazywał w ubiegłym roku tendencję malejącą, a analitycy banku centralnego wskazują na zmniejszające się znaczenie dochodów z tego tytułu w dochodzie rozporządzalnym, a w tym roku będzie jeszcze gorzej w związku z rosnącą inflacją.

Dobre wieści są takie, że coraz chętniej Polacy decydują się na działalność gospodarczą, zwykle bardziej lukratywną niż praca na etacie, a także to, że rośnie znaczenie dochodów gospodarstw domowych z własności.

W czwartym kwartale ubiegłego roku dochody z własności zwiększyły się aż o 26 proc. w porównaniu do końca 2015 r. Niestety, udział dochodów z własności w całości dochodów gospodarstw domowych jest wciąż bardzo niski i sięga zaledwie 5 proc. To kwestia nie tylko niewielkich zasobów tej własności, ale głównie jej struktury. Dochody z własności powinno generować owe prawie 2 bln zł majątku finansowego. Nie jest jednak łatwo wykrzesać z nich większe zyski, skoro 943,5 mld zł, czyli połowa to nieoprocentowana gotówka oraz dające niewielkie odsetki lokaty bankowe. Co więcej, to wciąż najbardziej preferowany sposób przechowywania majątku, o czym świadczy najbardziej dynamiczny od 2004 r. przyrost wartości lokat bankowych, mimo rekordowo niskiego oprocentowania i wyraźnie już odczuwalnej inflacji. W samym czwartym kwartale 2016 r. wartość gotówki i lokat krótkoterminowych zwiększyła się o 32,5 mld zł., a w ciągu roku o prawie 86 mld zł, czyli o 5,8 proc. w porównaniu z końcem 2015 r.

Jedynie 160 mld zł bezpośrednio i za pomocą funduszy inwestycyjnych, ulokowali Polacy w akcjach notowanych na giełdzie. To tylko 8,5 proc. majątku finansowego ogółem. Co ciekawe, z danych NBP wynika, że wartość akcji nienotowanych będących w posiadaniu gospodarstw domowych wynosi aż 317 mld zł, a więc jest prawie dwukrotnie wyższa niż akcji notowanych. Wartość ta ulega w ostatnich latach jedynie niewielkim zmianom. Ta kategoria to domena gospodarstw domowych prywatnych przedsiębiorców, prowadzących firmy w formie spółek akcyjnych. W ramach systemu ubezpieczeniowego i emerytalno-rentowego Polacy zgromadzili 285 mld zł, a więc 15 proc. całego swego majątku finansowego. Na tę sumę składają się głównie polisy ubezpieczeniowe, w tym także te z elementem inwestycyjnym oraz 150 mld zł aktywów zarządzanych przez OFE, a pochodzących z obowiązkowych składek.

Choć nasz majątek finansowy systematycznie się zwiększa, to jednocześnie znajduje się pod presją rekordowo niskich stóp procentowych, a więc niewielkich odsetek, nasilającej się inflacji i niechęci do inwestowania, będącego najlepszą metodą prowadzącą wzrostu wartości kapitału.

Roman Przasnyski, Główny Analityk GERDA BROKER

Obejrzyj Wideo:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski


Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wydawac

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Wydawac wszystko, bo za kilka kilkanascie lat 100 zl bedzie tyle warte co paczka zapalek.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama