Artykuł 7 pozostaje w grze. Timmermans: Nie jesteśmy w...

Artykuł 7 pozostaje w grze. Timmermans: Nie jesteśmy w miejscu, w którym moglibyśmy powiedzieć, że problemy są rozwiązane

Dominika Soćko

Polska

Aktualizacja:

Polska

- Na tym etapie nie ma szans na wycofanie uruchomionej wobec Polski procedury artykułu 7 - zapowiedział w poniedziałek wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
W poniedziałek w Brukseli odbyło się spotkanie ministrów do spraw europejskich ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. W jego trakcie wiceszef Komisji Europejskiej miał powiadomić o etapie rozmów z Polską na temat praworządności, które według wcześniejszych jego zapewnień, 14 maja miały kończyć się „pełną oceną” ustępstw ze strony polskiej i zawarciem porozumienia. Deklaracja ta była wynikiem rozmów Timmermansa z szefem polskiej dyplomacji Jackiem Czaputowiczem oraz Anną Surówka-Pasek z kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, które miały miejsce na początku maja.

Tuż przed rozpoczęciem poniedziałkowego spotkania Timmermans uciął wcześniejsze zapewnienia - stwierdził, że jest za wcześnie na zakończenie procedury artykułu 7 uruchomionej wobec Polski.

- Mam nadzieję, że w ciągu nastepnych tygodni uda się osiągnąć porozumienie z polskim rządem w sprawie praworządności. Dokonaliśmy jakiegoś postępu, ale nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym moglibyśmy powiedzieć, że problemy zostały rozwiązane - powiedział Polskiej Agencji Prasowej wiceszef Komisji Europejskiej.

Tymi słowami Timmermans potwierdził, że sprawa nadal pozostaje na tym samym etapie, a ograniczenia, które wprowadziła polska władza m.in. dotyczące skargi nadzwyczajnej, czyli możliwości wniesienia skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu, jeśli ktoś czuje się nieodpowiednio potraktowany, okazały się niewystarczające.

- Trzeba rozmawiać, żeby wyjaśnić sporne kwestie - tak odniósł się do decyzji Timmermansa minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. - Rozmawiałem nie tak dawno z Fransem Timmermansem na ten temat,przedstawiłem polskie stanowisko w tej sprawie Spodziewałem się, że decyzja nie będzie podjęta. Myślę, że komisja potrzebuje więcej czasu, żeby ocenić te reformy, zobaczyć czy one funkcjonują. Jesteśmy otwarci na przedstawienie kolejnych wyjaśnień na ten temat. Timmermans nie przechodzi również do kolejnego punktu, czyli nie będzie głosowania na temat ukarania Polski. Przyjmujemy to optymistycznie - dodał.

Wiceszef MSZ Konrad Szymański podkreślał również, że Polska ze swojej strony dokonała postępu i teraz oczekuje tego samego od Brukseli. - Polska zrobiła olbrzymi postęp w zakresie szukania możliwości wyjścia z tego napięcia. Dziś oczekujemy postępu po stronie Komisji Europejskiej, bo całkowite wyjście z tej sytuacji jest możliwe tylko wtedy, kiedy obie strony poczynią odpowiednie kroki - powiedział Szymański. Podkreślił również, że nie powinno się nazywać działań obu stron ustępstwami. - Byłoby lepiej dla obu stron, gdybyśmy nie określali swoich działań jako ustępstwa- my nie oczekujemy ustępstw ze strony Komisji Europejskiej. Mam wrażenie, że komisja również nie oczekuje ustępstw z naszej strony. Oczekujemy korekt, które wyjaśniają sens i naturę poszczególnych elementów reformy wymiaru sprawiedliwości. Oczekujemy właściwego zrozumienia i właściwej politycznej analizy tego, co się stało w zakresie w naszych wzajemnych relacji. Zdaje się, że ze strony Brukseli brakuje symetrii - powiedział wiceszef MSZ.

Z kolei zdaniem byłego europosła Pawła Zalewskiego decyzja szefa Komisji Europejskiej jest oczywista, bowiem twierdzi, że procedura artykułu 7 wobec Polski zostanie zakończona wyłącznie wtedy, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości całkowicie spełni oczekiwania Komisji Europejskiej. - To sprawa Prawa i Sprawiedliwości, która skończy się tylko wtedy jeśli zostaną wprowadzone właściwe ograniczenia - powiedział Zalewski w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press.

Komisja Europejska zdecydowała o zastosowaniu wobec Polski art. 7 traktatu o Unii Europejskiej w grudniu 2017 roku. Według niej niektóre zapisy w ustawach, które weszły w życie od 2016 roku, podważają podstawowe wartości unijne i mogą wskazywać na złamanie praworządności. Komisja Europejska dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji, które dotyczyły m.in. zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, w szczególności zapisu o obniżeniu wieku emerytalnego wobec sędziów, zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz przywrócenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego. Komisja Europejska jasno wskazywała, że jesli polskie władze spełnią je wsystkie postulaty, istnieje możliwość wycofania zastosowanego artykułu 7.

POLECAMY:


Komentarze (10)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Komisja Europejska zdecydowała o zastosowaniu wobec Polski art. 7 traktatu o Unii Europejskiej ....

x (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Gdyby ten fakt nie zaistniał, gazociąg North Stream 2 nie zaistniałby również ! Jakoś "wykaraskamy się" z tego "problemu". Temat "pedałów i lesbijek" jest tutaj tematem zastępczym ! D`ont worry !!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
.

. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

PIS=PRL=PZPR

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kupa śmiechu.

zkz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

brawo pis, nic się nie stało, że wszyscy stracimy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
art 7

juz nie jestem goracym zwolennikiem UE (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Nam jest potrzeby sojusznik. Nie mozemy byc sami ze wzgledu na Rosje. Do tej pory Europa byla dobra , bo nie mielismy innego sojusznika. Teraz mamy lepszego-Stany . Europa juz nie jest tak bardzo...rozwiń całość

Nam jest potrzeby sojusznik. Nie mozemy byc sami ze wzgledu na Rosje. Do tej pory Europa byla dobra , bo nie mielismy innego sojusznika. Teraz mamy lepszego-Stany . Europa juz nie jest tak bardzo nam potrzebna, wiec niech nie straszyzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
PO to DNO

jan (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

Obalić to sobie cała opozycja może ale flaszkę u Sowy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
.

. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

pis wciąga Polskę w bagno

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Problemy będą rozwiązane kiedy ta .ebana unia się wreszcie skończy

Franek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

Co ten stary pedryl może ? Nic .Bo unia jest słaba i wielkie G może . Straszą Polskę i Węgry od lat i nic .Gdyby byli w stanie cokolwiek zdziałać juz dawno nałożyliby sankcje ,kary ,czy co by się...rozwiń całość

Co ten stary pedryl może ? Nic .Bo unia jest słaba i wielkie G może . Straszą Polskę i Węgry od lat i nic .Gdyby byli w stanie cokolwiek zdziałać juz dawno nałożyliby sankcje ,kary ,czy co by się dało .Unia i jej zniewiesciali urzędnicy potrafia tylko ćpać ,chlać , kraść kasę na boku i wygadywać schizofreniczne bzdury . Jedyny pożytek z islamu ,że rozpieprzą unię .Oby jak najprędzej zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Do Franka

Adam (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

Franku, jesteś typowym Polakiem - wolakiem - cebulakiem, głupim, nadętym, biednym i krzykliwym. Przez takich jak ty ten kraj kilka razy już tonął. Wolałbym, abyś wziął te swoje 500 + z moich...rozwiń całość

Franku, jesteś typowym Polakiem - wolakiem - cebulakiem, głupim, nadętym, biednym i krzykliwym. Przez takich jak ty ten kraj kilka razy już tonął. Wolałbym, abyś wziął te swoje 500 + z moich podatków i dopłatę do pola z funduszy Unii ale za to zamknął buzię. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Buhahahaaaaaaaaaaaaaa

leon (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

Timmermans odpier.....sie od polski spasiony lewaku.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
eurokolchoz

AG (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

pierdol sie timmermans i inni eurofaszysci!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo