Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Świebodzin. Mężczyzna rozebrał się do naga i paradował po osiedlu. Wybrał się też też zakupy. W sklepie były kobiety i dzieci [FILM]

Na kiepskiej jakości zdjęciu widać golusieńkiego mężczyznę, który jakby nigdy nic, idzie sobie ulicą Łużycką w Świebodzinie. Ma przy sobie tylko plecak.

kadr wideo/mat. Czytelnika

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/6] Następne

Na kiepskiej jakości zdjęciu widać golusieńkiego mężczyznę, który jakby nigdy nic, idzie sobie ulicą Łużycką w Świebodzinie. Ma przy sobie tylko plecak. Na wrzuconym do sieci filmiku widać tego samego mężczyznę jak, po zrobieniu zakupów, stoi w sklepowej kolejce do kasy. Przed nim i za nim ustawiają się inni klienci. Jak reagują na obnażonego mężczyznę? Śmieją się, żartują, ktoś rzuca w jego stronę „cześć”. Wszyscy się doskonale bawią. Normalka?

Goły mężczyzn w świebodzińskim sklepie. Zobacz nagranie:


Trzeba oddać, że facet zachował resztki przyzwoitości, bo cały czas stojąc w kolejce zasłaniał swoje genitalia plecakiem. W drugiej ręce dzierżył butelkę. Na prawo i lewo rozdawał uśmiechy. Zero zażenowania, wstydu, opamiętania.

Co robi policja?
Sprawdziliśmy na policji, co wiedzą o nagim mężczyźnie paradującym po osiedlu. - W piątkowe popołudnie otrzymaliśmy zgłoszenie, iż nagi meżczyzna idzie wzdłuż ulicy Łużyckiej. Zgłaszający powiedział, że dokładnie już go nie widzi, ponieważ mężczyzna znika mu za drzewami. Dodał, że wyszedł z jednego z osiedlowych sklepów - potwierdza zdarzenie sierż. sztab. Marcin Ruciński, oficer prasowy świebodzińskiej komendy policji.

Na wskazane przez osobę zgłaszającą miejsce dyżurny skierował patrol. Funkcjonariusze nie natrafili jednak na mężczyznę.
Jedynym dowodem jest krążący w sieci filmik. - W poniedziałek jeden z funkcjonariuszy na nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych zidentyfikował mężczyznę. Trwają czynności zmierzające do ukarania mężczyzny za popełnione wykroczenie - dodaje oficer prasowy.

Jak sprawdziliśmy, obnażanie się w miejscu publicznym to nieobyczajny wybryk, czyli wykroczenie, za które grozi kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł lub nagany.

Ludzka obojętność?
Nie wiadomo, jak wytłumaczyć fakt, że świecący gołym tyłkiem mężczyzna nie robił na obserwujących go ludziach negatywnego wrażenia. W czasie, gdy golas udał się na zakupy (a zajęło mu to dobrą chwilę), w sklepie były kobiety, dzieci, mężczyźni. Wszyscy przyglądali się, uśmiechali i stroili sobie żarty. Ekspedientka też bez słowa obsłużyła golasa. Skasowała pieniądze i zajęła się obsługą kolejnych klientów.

Nikt z obecnych w sklepie klientów, ani też nikt z personelu sklepu nie zawiadomił o incydencie policji. Dopiero jak mężczyzna wyszedł ze sklepu, zaczął się oddalać, wtedy jedna osoba postanowiła poinformować mundurowych.

Nie pierwszy to przypadek, kiedy gapie, zamiast szybko zadzwonić i powiadomić służby, robią zdjęcia, kręcą filmiki i wrzucają do sieci. Może wychodzą z założenia, że i tak policja się o tym dowie.

Jednak z nieobyczajnych zachowań nie powinno się stroić żartów. Po mieście krążą plotki o mężczyźnie, który rzekomo miał się obnażać w parku miejskim i robić to także przed dziećmi. Policja ma teraz sprawdzić, czy takie oficjalne zgłoszenia wpłynęły na komendę i porównać rysopisy.

Apelujemy, jeśli ktoś był świadkiem takiego zdarzenia, powinien niezwłocznie zawiadomić o takim występku komendę policji.
W sieci krąży filmik, w którym rolę pierwszoplanową odgrywa całkiem nagi mężczyzna robiący zakupy w jednym z osiedlowych sklepów. Wygląda na to, że golas jest dobrze znany w środowisku, ktoś rzuca mu nawet „cześć”.

Dziewczynki, które widziały ekshibicjonistę, powinny mieć z kim o tym porozmawiać i nie budować w sobie poczucia winy i wstydu.

Autor: Renata Zdanowicz

POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Siedział w krzakach do połowy nagi, mężczyźni go przegonili



Polecamy