Zakopane odkupi z rąk prywatnych „Palace”

Zakopane odkupi z rąk prywatnych „Palace”

Piotr Subik

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Wiem, że to potwornie drogo, ale nie da się krwi, która była na wszystkich piętrach, przeliczyć na pieniądze -dr Lucyna Galica-Jurecka szefowa Stowarzyszenia

Wiem, że to potwornie drogo, ale nie da się krwi, która była na wszystkich piętrach, przeliczyć na pieniądze -dr Lucyna Galica-Jurecka szefowa Stowarzyszenia „Palace”

Pamięć. Dwanaście milionów złotych radni Zakopanego zdecydowali wczoraj przeznaczyć na zakup od prywatnego właściciela willi „Palace”. To budynek, w którym podczas okupacji mieściła się osławiona „katownia Podhala”.
Wiem, że to potwornie drogo, ale nie da się krwi, która była na wszystkich piętrach, przeliczyć na pieniądze -dr Lucyna Galica-Jurecka szefowa Stowarzyszenia

Wiem, że to potwornie drogo, ale nie da się krwi, która była na wszystkich piętrach, przeliczyć na pieniądze -dr Lucyna Galica-Jurecka szefowa Stowarzyszenia „Palace”

- Czy kwota jest zadowalająca? Oczywiście najbardziej korzystnie byłoby, abyśmy dostali ten budynek za darmo - mówił wczoraj podczas sesji rady miejskiej burmistrz Zakopanego Leszek Dorula. Podkreślał , że podczas dwudniowych rozmów z obecnym właścicielem „Palace”, biznesmenem z Kraśnika Wojciechem Gąską, cenę udało się zbić z 16 mln na 12 mln złotych.

Budynek wzniesiono przy ul. Chałubińskiego w latach 30.
XX w. Zaraz po wybuchu wojny wprowadzili się do niego Niemcy. „Palace” okryło się złą sławą, zyskując miano „katowni Podhala”, bo gestapo umiejscowiło w nim ciężkie więzienie. Przewinęło się przez nie - od października 1939 r. do stycznia 1945 r. - ok. 2 tysięcy więźniów, m.in. legendarni kurierzy tatrzańscy Bronisław Czech i Helena Marusarzówna czy Franciszek Gajowniczek, za którego życie w KL Auschwitz oddał św. Maksymilian Maria Kolbe. Po wojnie w budynku mieścił się m.in. żłobek tygodniowy, później odzyskali go spadkobiercy przedwojennego właściciela i wkrótce sprzedali. Wcześniej jednak, już w 1994 r., zakopiański lekarz dr Wincenty Galica, były więzień m.in. Auschwitz i Sachsenhausen, utworzył w niej izbę pamięci poświęconą ofiarom „Palace”. Z krótkimi przerwami istnieje do dzisiaj.

- Wiem, że to potwornie drogo, ale nie da się przelanej tam krwi przeliczyć na pieniądze. Obiecuję, że będziemy walczyć, aby krew naszych dziadków była pomszczona. Nie będzie na naszym terenie „polskich” obozów zagłady, nie będzie mówione, że był tylko Goralenvolk - tak decyzję radnych komentowała dr Lucyna Galica-Jurecka, córka śp. Wincentego Galicy, przewodnicząca Stowarzyszenia Muzeum Walki i Męczeństwa „Palace” - Katownia Podhala. Od dawna była przekonana, że uda się odzyskać willę z rąk prywatnych. - Choćbym miała na klęczkach, po góralsku iść na Jasną Górę albo do Warszawy, to się nam uda! - mówiła w kwietniu br. „Dziennikowi Polskiemu”.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 13

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto




Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Palace

    baśka70 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Małe szanse aby właściciele Jasnej Góry dali pieniądze na wykupienie Palace, nawet jakby z Zakopanego doszła córka Galicy na klęczkach, tam nic nie dają - tam tylko biorą.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama